Na zakończenie bloku z onkologii uczyliśmy się jak badać piersi u pacjentek.
Po opuszczeniu sali stanęliśmy na korytarzu i rozmowa wyglądała następująco:
- asystentka: To panowie w ramach ćwiczeń mogą pobadać w domu swoje dziewczyny. Ale żeby one wam nie były dłużne, to wasze dziewczyny mogą wam zbadać jądra.
- my: Dobrze, że nie per rectum.
- asystentka: No to by było zbyt wyuzdane, chociaż z medycznego punktu widzenia też może mieć pozytywny skutek.
^^
Doszedłem dziś do wniosku, że gdyby asystenci przychodzili na czas i tyle byśmy nie tracili na czekanie na nich to studia medyczne trwałyby 4 lata a nie 6.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz