Przed przystąpieniem do czytania skonsultuj się ze swoim psychiatrą lub bioenergoterapeutą.

środa, 6 grudnia 2017

Te momenty

Znieczulałem Szymonowi pacjentkę do żylaków. Pacjentka stabilnie śpi, atmosfera wesoła, prowadzimy sobie luźną dyskusję o pierdołach, a ja co jakiś czas zaglądam w pole operacyjne.

piątek, 1 grudnia 2017

"Oskarżenie"

Przeczytałem. W sumie już dawno, bo premiery kolejnej części z Chyłką wypatrywałem od kiedy skończyłem Inwigilację. Jakieś 3 dni po premierze zorientowałem się pod koniec książki (w wersji papierowej), nad ranem, z niedopitą lampką białego wina która jest godzina.
Tylko czasu mi brakło, żeby wówczas cokolwiek napisać.


Remigiusz Mróz - Oskarżenie

czwartek, 30 listopada 2017

"Większośc bezwzględna"

Kolejną część cyklu political fiction "W kręgach władzy" przeczytałem zanim jeszcze wsiadłem na pokład Qatar Airlines. Zresztą zanim jeszcze na lotnisko dojechałem to miałem już przeczytane, a na tapecie miałem już kolejną premierę, ale innego autora.


Remigiusz Mróz - Większość bezwzględna

wtorek, 28 listopada 2017

Male

Poleciałem do raju. Jak to zwykle w okresie listopadowo-grudniowo wybrałem się nad Ocean Indyjski. Wsiadłem do samolotu arabskich linii (wiadomo że najbezpieczniejsze bo terroryści swoich samolotów nie wysadzają) i dnia następnego, o godzinie 7 rano czasu miejscowego postawiłem nogę na międzynarodowym lotnisku na wyspie Hulhule. Po załatwieniu formalności wizowych od południa mogłem się rozkoszować urokami tej części rajskiego świata.

czwartek, 9 listopada 2017

Wolny piątek

W ramach dobrych układów między kolegami, szef dał mi wolny piątek. O tak stwierdził, że i tak często zdarzało mi się chwilę zostać dłużej i wolny piątek może się przydać (i też mam trochę zaległego urlopu). A ostatnimi czasy działo się wiele. Za operacyjne rozrywki jestem najbardziej wdzięczny ginekolgom. Nabieraliśmy nowych doświadczeń. Wspólnie. Po obu stronach bariery krew - mózg. I tu akurat się zgadza to porównanie, bo oni byli cali we krwi, a ja mózgiem całej operacji.

poniedziałek, 30 października 2017

I po zawodach

W pracy dzisiaj popełniliśmy grzech obżarstwa, bo dwie osoby miały urodziny i było świętowanie. Pomyślałem, że mógłbym pogłodować chwilę, aby mój zgrabny tyłek nadal pozostał zgrabnym tyłkiem. A tu się okazało, że ogólnopolskie lekarskie zawody w głodowaniu dobiegły końca.

niedziela, 8 października 2017

"Botoks"

Wszedł do kina film. Pytano mnie już w komentatorach czy widziałem. Wybrałem się w sobotę do multipleksu i zainwestowałem parę złociszy, aby ową produkcję Patryka Vegi obejrzeć. Zainteresowanie produkcją jest bardzo duże, bo mimo częstych seansów to sale kinowe większości pełne.



poniedziałek, 2 października 2017

Głodówka

Kiedy kilka miesięcy temu usłyszałem o pomyśle głodówki to stwierdziłem, że najwyższa pora na jakieś konkretne działania. Zaraz po tym trafił mi się jakiś artykuł, w którym ktoś z zarządu Porozumienia Rezydentów (PR) mówił, że będą prowadzić protest, ale tak aby nie dotknął pacjentów i generalnie aby nikomu krzywda się nie stała. W tym momencie wstałem i poszedłem do lodówki, aby zjeść kawałek kiełbasy krakowskiej (a może to była podwawelska?). Już na wstępie strzelono sobie w kolano. Skoro ten protest nikomu nie zaszkodzi, to przecież nikt go nie weźmie na poważnie. Taka powtórka z rozrywki z manifestacji z września 2016. Dzisiejszą wypowiedź ministra zdrowia można uznać za potwierdzenie, że miałem niestety rację.

czwartek, 28 września 2017

Nic do roboty?

W poniedziałek pół dnia nic nie miałem do roboty. Siedziałem z moimi pielęgniarkami, później siedziałem z chirurgami, a na końcu siedziałem u ginekologów. Z nudów prawie mi dupa do krzesła przyrosła. I w ten sposób wywołałem wilka z lasu.

wtorek, 12 września 2017

Rozmowa z szefem

Odbyłem dziś rozmowę z szefem. Poważną. Zebrało mu się na omawianie mojej edukacji, analizowanie programu specjalizacyjnego i takie ogólne podsumowanie. Co prawda nie mam policzonego tego kiedy, komu i jakie znieczulenie zafundowałem, ale bez problemu stwierdził, że brakuje mi tylko do szczęścia stażu z anestezjologii w neurochirurgii i w torakochirurgii - ten drugi staż od razu mi załatwił, chociaż ja planowałem go sobie na przyszły rok. 

niedziela, 10 września 2017

Costa Calma

Tak się przyjęło, że o tej porze roku zwykłem lądować w hiszpańskiej części Afryki. 
Spakowawszy się w piątek w bólach i mękach, po dwóch godzinach snu, dotarłem na lotnisko. Wybrałem sobie miejsce jaki mi odpowiadało, nadałem bagaż (przy okazji zobaczyłem, że mam 7 kg niedowagi) i poszedłem do odprawy osobistej.

poniedziałek, 28 sierpnia 2017

Dyżurna walizka

Kiedy moja niedoszła narzeczona przyjechała rok temu do Berlina i na dworcu oznajmiła, że ma dyżurną walizkę i nie wie co ma w środku to chciało mi się śmiać. Od jakiegoś 1,5 miesiąca sam posiadam taki gadżet. Już nawet jej nie rozpakowuję, tylko wyjmuję to co brudne i tak na oko dorzucam to czego brakuje. Moja dyżurna walizka ma taką zaletę, że posiada wymiary jak bagaż podręczny, więc świetnie się sprawdza w samolocie.

niedziela, 20 sierpnia 2017

"Sedinum. Wiadomość z podziemi"

"W spokojny, piątkowy wieczór, w samym centrum miasta zapada się parking podziemny niedawno wzniesionego biurowca. Katastrofa budowlana odsłania nieznane podziemia, w których od końca wojny stoi wrak niemieckiej, wojskowej ciężarówki."


Leszek Herman - Sedinum. Wiadomość z podziemi

poniedziałek, 31 lipca 2017

"Hey mama"

Piątkową, wieczorową porą napisała do mnie zbulwersowana moja niedoszła narzeczona z zapytaniem dlaczego na fejsie odznaczony jestem na lotnisku w drodze do... Sprecyzowałem, że już podróż zakończyłem i jestem już w Wiedniu. Oczywiście tydzień temu jej o tym wspominałem, ale uszło to jej uwadze. Czasami się zastanawiam, czy ona by pamiętała o naszej dacie ślubu.

wtorek, 25 lipca 2017

Interniści

Koledzy z oddziału chorób wewnętrznych to tacy ludzie, według których można ustawiać zegarki. Wcale nie chodzi o to, że przychodzą punktualnie do pracy. Wręcz przeciwnie. W momencie kiedy zbliża się fajrant, najczęściej dzwoni telefon z interny:
- Mamy takiego a takiego pacjenta, któremu przez cały dzień było źle, nic specjalnie z nim nie robiliśmy i nie polepszyło się ani na moment (przyp. red. też się nie pogorszyło, ale to nieistotne) i chcielibyśmy go na intensywną terapię przenieść, aby zapewnić mu najlepszą opiekę jaką tylko można.

czwartek, 20 lipca 2017

"Czarna Madonna"

Najnowsze literackie dzieło Remigiusza Mroza pobrał mi e-book około 1 w nocy z wtorku na środę. Autor w swoich podziękowaniach wyraża nadzieje, że "chociaż raz udało mi się przestraszyć Cię choćby trochę..."


Remigiusz Mróz - Czarna Madonna

piątek, 14 lipca 2017

Stażysta

Przyszedł do nas stażysta na staż. W ramach obowiązków dostał się on głównie mi do pilnowania. Nie wiem z czego wynika ten przywilej. Może z tego, że już w zeszłym tygodniu pilnowałem pana Czesława i dra Kowalskiego, aby nie porobili głupot, więc tym razem otoczę ojcowską opieką młodszego kolegę. Swoją drogą to w zeszłym tygodniu postawiono mnie dwukrotnie w sytuacji: poradzisz sobie, przecież jesteś już prawie specjalistą. No prawie jestem. Prawie. Okres urlopowy bardzo się udziela i wychodzą braki personelu.