Przed przystąpieniem do czytania skonsultuj się ze swoim psychiatrą lub bioenergoterapeutą.

wtorek, 27 czerwca 2017

Dupogodziny

Jeśli ktoś by mnie zapytał na czym polega obecnie moja praca to bym odpowiedział, że na odsiadywaniu dupogodzin. Szef się kręci tu i ówdzie i nie ma jak się wyrwać wcześniej z pracy. A zwykle dwie ostatnie godziny udaję, że próbuje pracować. Za to chirurgicznego szefa nie ma, to i nie ma zbyt wielu operacji. Ginekolodzy też się gdzieś porozjeżdżali.

środa, 21 czerwca 2017

"Lunatyk"

Autor kompletnie mi nie znany. Robiłem dwa podejścia do kupna tej książki. W kolejce książek jakie zakupiłem przed urlopem zajmowała ostatnie, dziesiąte miejsce.


Wojciech Dudka - Lunatyk

piątek, 9 czerwca 2017

Piątek

Z okazji mojego przystosowywania się po urlopie do pracy, nie wiedzieć czemu nie byłem w tym tygodniu obdarowany zbyt wieloma obowiązkami. Taki stan rzeczy bardzo mnie męczy, bo wówczas muszę sam sobie szukać zajęcia, a to nie lada wyzwanie. I to ciągłe spoglądanie na zegarek i myślenie: a w Punta Cana jest dopiero 7 rano...

środa, 7 czerwca 2017

Cieszymy się

Powroty z wakacji bywają nawet miłe. Nie żebym się stęsknił bardzo za pracą, ale przyznam że trochę brakowało mi atrakcji i złośliwych komentarzy niektórych osób.

poniedziałek, 5 czerwca 2017

"Despacito"

W czwartek, 18 maja, byłem już na skraju wyczerpania. Spiąłem się z szefem i przyznam, że miałem ochotę rzucić mu wypowiedzeniem. Powstrzymywało mnie tylko to, że dzieliły mnie już godziny od urlopu. No i też to, że rzuciłem kilkoma epitetami w dyżurce i wyładowałem z siebie negatywne emocje. W piątek było już lepiej, bo około godziny 12 szef zadzwonił do mnie na salę operacyjną i powiedział, że jak ortopedały długo mają jeszcze zamiar się guzdrać to on może mnie zastąpić, a ja mogę pójść do domu. Może doszły do niego plotki, że dzień wcześniej coś tam przebąknąłem o zwolnieniu z pracy i próbował załagodzić sytuację. No cóż, 5 miesięcy bez urlopu to za długo. Tym bardziej, że od marca moje wyjazdy to były głównie konferencje i szkolenia i jakoś nie umiem sobie przypomnieć spokojnego weekendu.

piątek, 19 maja 2017

Na ostatnią chwilę...

Zawsze sobie obiecuję, że nigdy więcej nie doprowadzę do takiej sytuacji, że zostawię wszystko na ostatnią chwilę.

poniedziałek, 15 maja 2017

Krókie zielone spodnie

Wybrałem się na zakupy. Do centrum handlowego na obrzeżach miasta, aby nie tłuc się przez miasto. W sobotę - jedyny dzień kiedy mogłem sobie na taki luksus pozwolić. Specjalnie pojechałem późnym porankiem (koło 11?) licząc, że nie będzie dużych tłumów. Przeliczyłem się.

sobota, 13 maja 2017

"Deniwelacja"

Tylko i wyłącznie ze względów logistycznych nie mogłem w środę pojawić się w księgarni i dlatego najnowsza cześć przygód komisarza Wiktora Forsta autorstwa Remigiusza Mroza w moje posiadanie weszła dopiero czwartkowym późnym popołudniem. Kosztowało mnie to przy okazji okazji dobrą kolację ze znajomą, która była kurierem.

Remigiusz Mróz - Deniwelacja

piątek, 12 maja 2017

Epikryza

Dziś był tak obłożony zabiegami dzień, że w udziale przypadało dwóch anestezjologów na jedną salę operacyjną. Mi nie przypadała połówka żadnej sali, tylko urzędowałem na intensywnej terapii, gdzie było cicho i spokojnie.

środa, 3 maja 2017

Atemlos durch die Nacht

Zaczęło się w piątek. Tak jakoś po południu. Mój dobry humor, razem z fantastycznymi piątkowymi planami szlag trafił, w dosłownie 3 minuty. Wkurwiony chodziłem bez celu po galerii handlowej. Z przyzwyczajenia zajrzałem do Egoisty, ale jeszcze nie przyszła pora na letnią kolekcję. Nie dziwi mnie to biorąc pod uwagę  pogodę.

Wir zieh’n durch die Straßen und die Clubs dieser Stadt,
Das ist unsre‘ Nacht, wie für uns beide gemacht, oho oho

piątek, 28 kwietnia 2017

Demencja

Przyszedłem z rana samego na ginekologię obejrzeć pacjentkę do histerektomii. Trafiłem akurat na cała świtę ginekolegów i przywitałem się z każdym z osobna. Godzinę później przyszedłem tam znowu, bo coś zapomniałem wpisać. Chwilę po mnie wszedł do dyżurki zastępca szefa giensów.

czwartek, 27 kwietnia 2017

Fantastycznie

Ordynator ortopedałów przechwala się, że jego syn zaczął specjalizację z anestezjologii. Stwierdziłem, że jeżeli jego syn jest tak samo bystry jak ojciec to współczuje pacjentom.

poniedziałek, 24 kwietnia 2017

Oficjalne polecenie

Zostałem dzisiaj bezdomny, bo pozbawiono mnie sali operacyjnej. Nie było chirurgów, więc nie miałem komu znieczulać. Gościnnie znieczuliłem gienkolegom laparoskopię, ale tylko dlatego, że pan Czesław w tym czasie poszedł na śniadanie.

środa, 19 kwietnia 2017

wtorek, 18 kwietnia 2017

Poświąteczny wtorek

Poświąteczny wtorek rozpoczął się od miłej wiadomości - ordynator jest na urlopie. Zaraz później przyszła zła wiadomość - ordynator jest na urlopie tylko dzisiaj.Wykorzystaliśmy wszyscy tę sytuację, aby jak najszybciej pożegnać się z miejscem pracy. W sumie każdy z nas miał prawo sobie odebrać nadgodziny za to co się działo przed świętami.

piątek, 14 kwietnia 2017

Masa do biszkoptu

Jest piątek. Wielki. Rano troszeczkę było pochmurno i wiało, ale teraz świeci ładne słońce. I jeszcze trochę wieje. Nie ma tęczy. Marzyłem o tym piątku od jakiś dwóch, może trzech tygodni. Straciłem rachubę czasu. Nawet jak rozmawiałem z moją niedoszłą narzeczoną to się niechcący zorientowaliśmy że to już niebawem święta. Niebawem, że w sensie w tym tygodniu. Dobrze, że pamiętałem jak się nazywam, bo powoli przestawałem reagować jak ktoś mnie wołał. Jednym słowem życie na pełnych obrotach. Obym tylko dociągnął do urlopu.

wtorek, 4 kwietnia 2017

Trudna współpraca

Instrumentariuszkom oberwało się dzisiaj. Najpierw od mojej pielęgniarki, później ode mnie, a na koniec od mojego szefa. Powodem był brak współpracy z ich strony i niekoleżeńskie zachowanie. Dzisiaj już przelali czarę goryczy. Jednej już miałem ochotę zrobić osobistą wycieczkę i przygadać jej za komentarze pod naszym adresem. Jednoroczna instrumentariuszka raczej nie powinna się wypowiadać na temat tego jak pracuje moja pielęgniarka anestezjologiczna z 30letnim doświadczeniem.

czwartek, 30 marca 2017

"Operacja Blackmail"

"W Paryżu w centrum miasta zastrzelona zostaje młoda pracownica banku, w Bolonii w zamachu ginie wysokiej rangi manager tej samej instytucji.
Do banku dociera e-mail, w którym szantażyści żądają 500 milionów euro, w przeciwnym razie zginą kolejni z 60 000 pracowników banku w całej Europie.
Sprawę przejmuje ECSB – tajna, elitarna jednostka specjalna, działająca na terenie całej Europy. Agentka Solveigh Lang, główna śledcza, robi wszystko, nie szczędząc zaangażowania i stosując najnowocześniejsze metody dochodzeniowe, by zakończyć to szaleństwo. Ale szantażyści cały czas wyprzedzają ją o krok… Rozpoczyna się wyścig z czasem…"


Jenk Saborowski - Operacja Blackmail