Przed przystąpieniem do czytania skonsultuj się ze swoim psychiatrą lub bioenergoterapeutą.

niedziela, 8 października 2017

"Botoks"

Wszedł do kina film. Pytano mnie już w komentatorach czy widziałem. Wybrałem się w sobotę do multipleksu i zainwestowałem parę złociszy, aby ową produkcję Patryka Vegi obejrzeć. Zainteresowanie produkcją jest bardzo duże, bo mimo częstych seansów to sale kinowe większości pełne.



poniedziałek, 2 października 2017

Głodówka

Kiedy kilka miesięcy temu usłyszałem o pomyśle głodówki to stwierdziłem, że najwyższa pora na jakieś konkretne działania. Zaraz po tym trafił mi się jakiś artykuł, w którym ktoś z zarządu Porozumienia Rezydentów (PR) mówił, że będą prowadzić protest, ale tak aby nie dotknął pacjentów i generalnie aby nikomu krzywda się nie stała. W tym momencie wstałem i poszedłem do lodówki, aby zjeść kawałek kiełbasy krakowskiej (a może to była podwawelska?). Już na wstępie strzelono sobie w kolano. Skoro ten protest nikomu nie zaszkodzi, to przecież nikt go nie weźmie na poważnie. Taka powtórka z rozrywki z manifestacji z września 2016. Dzisiejszą wypowiedź ministra zdrowia można uznać za potwierdzenie, że miałem niestety rację.

czwartek, 28 września 2017

Nic do roboty?

W poniedziałek pół dnia nic nie miałem do roboty. Siedziałem z moimi pielęgniarkami, później siedziałem z chirurgami, a na końcu siedziałem u ginekologów. Z nudów prawie mi dupa do krzesła przyrosła. I w ten sposób wywołałem wilka z lasu.

wtorek, 12 września 2017

Rozmowa z szefem

Odbyłem dziś rozmowę z szefem. Poważną. Zebrało mu się na omawianie mojej edukacji, analizowanie programu specjalizacyjnego i takie ogólne podsumowanie. Co prawda nie mam policzonego tego kiedy, komu i jakie znieczulenie zafundowałem, ale bez problemu stwierdził, że brakuje mi tylko do szczęścia stażu z anestezjologii w neurochirurgii i w torakochirurgii - ten drugi staż od razu mi załatwił, chociaż ja planowałem go sobie na przyszły rok. 

niedziela, 10 września 2017

Costa Calma

Tak się przyjęło, że o tej porze roku zwykłem lądować w hiszpańskiej części Afryki. 
Spakowawszy się w piątek w bólach i mękach, po dwóch godzinach snu, dotarłem na lotnisko. Wybrałem sobie miejsce jaki mi odpowiadało, nadałem bagaż (przy okazji zobaczyłem, że mam 7 kg niedowagi) i poszedłem do odprawy osobistej.

poniedziałek, 28 sierpnia 2017

Dyżurna walizka

Kiedy moja niedoszła narzeczona przyjechała rok temu do Berlina i na dworcu oznajmiła, że ma dyżurną walizkę i nie wie co ma w środku to chciało mi się śmiać. Od jakiegoś 1,5 miesiąca sam posiadam taki gadżet. Już nawet jej nie rozpakowuję, tylko wyjmuję to co brudne i tak na oko dorzucam to czego brakuje. Moja dyżurna walizka ma taką zaletę, że posiada wymiary jak bagaż podręczny, więc świetnie się sprawdza w samolocie.

niedziela, 20 sierpnia 2017

"Sedinum. Wiadomość z podziemi"

"W spokojny, piątkowy wieczór, w samym centrum miasta zapada się parking podziemny niedawno wzniesionego biurowca. Katastrofa budowlana odsłania nieznane podziemia, w których od końca wojny stoi wrak niemieckiej, wojskowej ciężarówki."


Leszek Herman - Sedinum. Wiadomość z podziemi

poniedziałek, 31 lipca 2017

"Hey mama"

Piątkową, wieczorową porą napisała do mnie zbulwersowana moja niedoszła narzeczona z zapytaniem dlaczego na fejsie odznaczony jestem na lotnisku w drodze do... Sprecyzowałem, że już podróż zakończyłem i jestem już w Wiedniu. Oczywiście tydzień temu jej o tym wspominałem, ale uszło to jej uwadze. Czasami się zastanawiam, czy ona by pamiętała o naszej dacie ślubu.

wtorek, 25 lipca 2017

Interniści

Koledzy z oddziału chorób wewnętrznych to tacy ludzie, według których można ustawiać zegarki. Wcale nie chodzi o to, że przychodzą punktualnie do pracy. Wręcz przeciwnie. W momencie kiedy zbliża się fajrant, najczęściej dzwoni telefon z interny:
- Mamy takiego a takiego pacjenta, któremu przez cały dzień było źle, nic specjalnie z nim nie robiliśmy i nie polepszyło się ani na moment (przyp. red. też się nie pogorszyło, ale to nieistotne) i chcielibyśmy go na intensywną terapię przenieść, aby zapewnić mu najlepszą opiekę jaką tylko można.

czwartek, 20 lipca 2017

"Czarna Madonna"

Najnowsze literackie dzieło Remigiusza Mroza pobrał mi e-book około 1 w nocy z wtorku na środę. Autor w swoich podziękowaniach wyraża nadzieje, że "chociaż raz udało mi się przestraszyć Cię choćby trochę..."


Remigiusz Mróz - Czarna Madonna

piątek, 14 lipca 2017

Stażysta

Przyszedł do nas stażysta na staż. W ramach obowiązków dostał się on głównie mi do pilnowania. Nie wiem z czego wynika ten przywilej. Może z tego, że już w zeszłym tygodniu pilnowałem pana Czesława i dra Kowalskiego, aby nie porobili głupot, więc tym razem otoczę ojcowską opieką młodszego kolegę. Swoją drogą to w zeszłym tygodniu postawiono mnie dwukrotnie w sytuacji: poradzisz sobie, przecież jesteś już prawie specjalistą. No prawie jestem. Prawie. Okres urlopowy bardzo się udziela i wychodzą braki personelu.

niedziela, 2 lipca 2017

"Prokurator"

"Ostry sex, ostry język, ostra akcja. Jeszcze żadna nowa gwiazda nie eksplodowała z taką siłą na firmamencie polskiego kryminału."


Paulina Świst - Prokurator

sobota, 1 lipca 2017

"Primus"

"W Instytucie Dziennikarstwa na Uniwersytecie Wrocławskim zjawia się policjant prowadzący sprawę zaginionego studenta. Patryk Olszewski, syn bogatego biznesmena, przepadł bez śladu w czasie weekendu, który spędzał z przyjaciółmi za miastem. W rozmowie z opiekunem roku policjant dowiaduje się o wyjątkowym zainteresowaniu studenta jednym z profesorów, Andrzejem Paterem. Podczas rozmowy z nim, policjant Jacek Kowalik sam ulega nieco fascynacji tym człowiekiem. Jest pewny siebie, niesztampowy, mówi rzeczy, których Kowalik nigdy nie usłyszał…"

Ten krótki opis przyciągnął mnie na tyle, że postanowiłem zainwestować w nieznaną autorkę. 


Marta Osadowska - Primus

środa, 28 czerwca 2017

"Ostatni rekrut"

Ze wstępu: "Debiutanci mają ciężej niż popularni autorzy (...) Takich się po prostu czyta, a debiutantów - odkłada na niższą półkę." Może dlatego po "Ostatniego rekruta" sięgnąłem dwa lata po wydaniu, mimo że o książce autor wspomniał mi dobre kilka lat wcześniej. Inna sprawa, że nie był on dostępny w każdej księgarni.

 Thomas Blake - Ostatni rekrut

wtorek, 27 czerwca 2017

Dupogodziny

Jeśli ktoś by mnie zapytał na czym polega obecnie moja praca to bym odpowiedział, że na odsiadywaniu dupogodzin. Szef się kręci tu i ówdzie i nie ma jak się wyrwać wcześniej z pracy. A zwykle dwie ostatnie godziny udaję, że próbuje pracować. Za to chirurgicznego szefa nie ma, to i nie ma zbyt wielu operacji. Ginekolodzy też się gdzieś porozjeżdżali.

środa, 21 czerwca 2017

"Lunatyk"

Autor kompletnie mi nie znany. Robiłem dwa podejścia do kupna tej książki. W kolejce książek jakie zakupiłem przed urlopem zajmowała ostatnie, dziesiąte miejsce.


Wojciech Dudka - Lunatyk

piątek, 9 czerwca 2017

Piątek

Z okazji mojego przystosowywania się po urlopie do pracy, nie wiedzieć czemu nie byłem w tym tygodniu obdarowany zbyt wieloma obowiązkami. Taki stan rzeczy bardzo mnie męczy, bo wówczas muszę sam sobie szukać zajęcia, a to nie lada wyzwanie. I to ciągłe spoglądanie na zegarek i myślenie: a w Punta Cana jest dopiero 7 rano...