Przed przystąpieniem do czytania skonsultuj się ze swoim psychiatrą lub bioenergoterapeutą.

niedziela, 28 sierpnia 2016

"Misja w Paryżu"

"Książka, której nie sposób odłożyć". Library Journal
"Powieść, którą czyta się znakomicie (...)". The Spectator


Alan Furst
"Misja w Paryżu"

czwartek, 25 sierpnia 2016

Skargi

Od dwóch dni na raporcie pojawia się temat skarg na pana Czesława. Pan Czesław jeszcze dobrze u nas miejsca nie zagrzał, a już poznaje uroki pracy z naszą chirurgiczną supergwiazdą.

wtorek, 23 sierpnia 2016

Sezon urlopowy

Z okazji wakacji mam urlop. Właściwie to ordynator ma urlop, co w praktyce oznacza ciszę i spokój w pracy - nie licząc awantur z chirurgami.

środa, 17 sierpnia 2016

Prywatna kawa

Operacja w składzie Szymon (który wrócił niedawno z urlopu) z Moniką. Ja po drugiej stronie bezproblemowo stwarzam im warunki do usuwania esisy. Panuje miła atmosfera. Nikt nie przeklina, nic nie krwawi, nic mi na monitorach nie pika. Taka operacyjna sielanka.

piątek, 12 sierpnia 2016

Wzięła i umarła

Już pewnie większość słyszała, że zmarło się na kolejnym (pod rząd) dyżurze pani anestezjolog mającej 44 lata. Jak przeczytałem nagłówek artykułu to wzruszyłem ramionami i stwierdziłem, że ot też mi wielka sensacja. Trzeba się przygotowywać na taki scenariusz, bo wielu lekarzy właśnie w ten sposób pcha się do trumny. Żadna nowość.

środa, 10 sierpnia 2016

Trzy operacje

Z powodu braku personelu oddelegowano mnie na blok operacyjny. Z tej okazji mogłem znieczulić dzisiaj aż trzech pacjentów do trzech różnych zabiegów. Istne szaleństwo.

wtorek, 2 sierpnia 2016

Premedykacja

Pan Czesław został dzisiaj wprowadzony w kolejne obowiązki. Mnie właściwie w ten zaszczyt wkopano. Krzysiek zadzwonił do mnie, że musi z pracy się urwać, a pan Czesio został posłany na chirurgię, aby spremedykować pana do hemikolektomii na jutro. Hmm.. to już wyższy stopień wtajemniczenia. I czy ja nie mógłbym tam pójść mu pokazać gdzie co sprawdzać, wpisywać i oglądać. Z racji tego, że nie miałem planów na kolejne półtorej godziny uznałem, że mogę podjąć to wyzwanie. Niby błahostka.

poniedziałek, 1 sierpnia 2016

Poniedziałek

Ordynatorowi się coś myliło, że ja od przyszłego tygodnia jestem na urlopie. Wyprowadziłem go z tego błędu, że nie od przyszłego tygodnia, ale od przyszłego miesiąca. Jak już tak zeszliśmy na ten temat to zapytałem o jeden wolny poniedziałek, który by mi życie ułatwił gdybym nie musiał wtedy pracować.

niedziela, 31 lipca 2016

piątek, 29 lipca 2016

Katalog

Ten tydzień nie wiedzieć czemu mnie wykończył. Chyba za mało się działo i większość czasu spędziłem na siedzeniu, nic nie robieniu i szukaniu sobie jakoś względnie pożytecznego zajęcia. Zdecydowanie przydałby mi się urlop. Najlepiej od zaraz. Już dawno nigdzie nie byłem. Z dobrą książką, których ostatnio zrobiłem sobie duży zapas poleżeć na plaży... niczym się nie przejmować...

środa, 27 lipca 2016

Zsyłka

W ramach mojej zsyłki na intensywną terapię (która ma trwać nie wiadomo do kiedy), nie znieczulam planowych operacji (do nieplanowych też nie). W sumie na blok nie mam po co chodzić. Za to obstawiam wszystko co jest do zrobienia na oddziale i poza nim. Łącznie z konsultacjami leczenia przeciwbólowego po cholecystektomii. A w ramach integracji wewnątrzszpitalnej odwiedziłem dwa oddziały interny, na których to przygotowałem pacjentów do zabiegu połykania węża, czyli ECPW (endoskopowa cholangiopankreatografia wsteczna). Pozytywna strona tej zsyłki jest taka, że nie muszę znieczulać do tych zabiegów, bo nie należy to do moich ulubionych zajęć.

wtorek, 26 lipca 2016

Uszczęśliwianie laryngologów

Pana Czesława dzisiaj uczyłem jak wykonujemy znieczulenia w laryngologii do AT i TE. Chyba go przeraziło tempo pracy, bo on by całego dnia potrzebował na te 7 osób, a mnie wystarczyło zaledwie 2,5 godziny. Może właśnie dlatego ordynator odesłał go czegoś dłuższego na chirurgii ogólnej (jak przyszedłem zobaczyć jak mu idzie to mnie zaskoczył tym jak wybudzał pacjenta - no ja się uczyłem inaczej, Larsen też nieco inaczej się wypowiada niż pan Czesław robił).

piątek, 22 lipca 2016

Życzenia

Znieczulałem moim ulubionym ginekologom. Przez ostatnie dni pan Czesław miał tam swoje występy, a dzisiaj mnie znowu tam oddelegowano. Trzeba przyznać, że lubię z ginekologami pracować. Zmieniłem o nich zdanie jakie miałem po stażu, kiedy zobaczyłem iż można naprawdę fajnie się dogadywać.

środa, 20 lipca 2016

K jak kawa z mlekiem

Siedzę na oddziale i tworzę wypis dla pacjenta. Jednym okiem podglądam jak pan Czesław sobie radzi z moim pacjentem co mu resekują połowę brzuch, którego musiałem mu zostawić (a pacjent już nieźle popsuty przyjechał na blok, bo Hb wynosiło 4,1, a potas był sporo poniżej 3). Swoją drogą pan Czesław po jednej narkozie przyszedł mi się wyspowiadać co zrobił i czy to dobrze - serio mnie to rozwaliło, bo mi nie wypada podważać jego kompetencji, co najwyżej powiem, że u nas to się robi tak i tak. Tworzenie poetyckiej epikryzy przerwał telefon, który odebrała pielęgniarka (ja udawałem, że nie słyszę).

wtorek, 19 lipca 2016

Wiekowy stażysta

Nastał drugi dzień z panem Czesławem. Pragnę przypomnieć, że pan Czesław jest specjalistą z wieloletnim doświadczeniem. Mimo to momentami czułem się jakbym miał przed sobą stażystę.

poniedziałek, 18 lipca 2016

Pan Czesław

Od dzisiaj pracuje u nas nowy anestezjolog - pan Czesław (taki pseudonim artystyczny mu wymyśliłem na potrzeby historii). Będzie pracować na jakiś kawałek etatu i ponoć długo miejsca nie zagrzeje, ale w dobie nadmiaru lekarzy to i tak cud, że znalazł się ktoś taki do roboty.

piątek, 15 lipca 2016

Ostre operacje

W piątek, jak to zwykle bywa, każdy (ja również) chce wyjść jak najszybciej do domu - po co pracować jak można się weekendować. Z tej okazji tradycyjnie musiały pojawić się operacje na ostro około godziny 10.30.

czwartek, 14 lipca 2016

Zawody

Zrobiliśmy sobie zawody w operowaniu pęcherzyka żółciowego metodą laparoskopową. Ten konkurs to tak niechcący wyszedł, bo początkowo miała jedna operacja być po drugiej, a nie równocześnie. Ja byłem na jednej sali, a ordynator na drugiej. U mnie operatorem był szef chirurgi, a asystował mu najnowszy rezydent. Na sali obok operował pan profesór, któremu Janek asystował. Obydwa zespoły zaczęły dokładnie o tej samej godzinie. I dokładnie taki sam czas mieli przewidziany na operację.