Przed przystąpieniem do czytania skonsultuj się ze swoim psychiatrą lub bioenergoterapeutą.

czwartek, 23 marca 2017

"Behawiorysta"

"Zamachowiec zajmuje przedszkole, grożąc, że zabije wychowawców i dzieci. Policja jest bezsilna, a mężczyzna nie przedstawia żadnych żądań. Nikt nie wie, dlaczego wziął zakładników, ani co zamierza osiągnąć. Sytuację komplikuje fakt, że transmisja na żywo z przedszkola pojawia się w internecie."


Remigiusz Mróz - Behawiorysta

poniedziałek, 20 marca 2017

"Trzecia tajemnica"

"Fatima, Portugalia, 1917 rok:
Matka Boska objawia się trójce pastuszków i przekazuje im trzy tajemnice. Dwie z nich Kościół wkrótce ujawnia całemu światu. Trzecią tajemnicę, spisaną i ukrytą w Tajnym Archiwum, poznają jedynie kolejni papieże. (...)
Watykan, dzień dzisiejszy:
Monsiniore Colin Michener, osobisty sekretarz papieża, niepokoi się stanem jego zdrowia. Wie, że dręczą go sprawy powiązane z fatimskimi objawieniami. Nie wie natomiast, że watykański sekretarz stanu, kardynał Alberto Valendrea, bezwzględny hierarcha, który za wszelką cenę pragnie zostać głową Kościoła, od wielu lat ukrywa szokującą prawdę, która teraz może wyjść na jaw. 


Steve Berry - Trzecia tajemnica

piątek, 17 marca 2017

"Inwigilacja"

W poprzednim odcinku... Wróć, nie będę przecież zdradzać tego co się działo z Chyłką i Zordonem tym, którzy nie mają o tym pojęcia. Odebrałbym całą przyjemność.



Remigiusz Mróz - Inwigilacja

środa, 15 marca 2017

Lot dreamliner'em

Kiedy ktoś się wybiera w podróż i jest zmuszony lecieć dreamliner'em PLL LOT (nie znam nikogo kto by robił to dobrowolnie jeśli nie jest świadomy co go czeka) to ma bardzo duże prawdopodobieństwo, że coś się spieprzy.

wtorek, 14 marca 2017

Roszada

Nieformalnie przejąłem dowodzenie na bloku operacyjnym co w praktyce oznacza, że znieczulam chirurgię ogólną. Na deser dostałem jeszcze laryngologię, gdzie średnia pacjentów wynosiła 3 latka. Presja z góry była, że trzeba się wyrobić w miarę sprawnie. 

poniedziałek, 13 marca 2017

"Carnivia. Bluźnierstwo"

"Jest północ podczas święta La Befana. Zamaskowane postacie tłoczą się na tramwajach wodnych, sztuczne ognie wybuchają nad miastem, a w trattoriach aż szumi od rozmów. Na stopniach kościoła Santa Maria panuje jednak złowroga cisza. Z Wielkiego Kanału wyłowiono ciało: kobietę, ubraną w szaty katolickiego księdza. Jest to profanacja, znana pod biblijnym mianem Obrzydliwości."


 Johathan Holt - Carnivia. Bluźnierstwo

niedziela, 12 marca 2017

"I don't care"

Konferencja z dobrym cateringiem, grzaniec z pomarańczami, ciemne piwo, jägermeister, spritz, rum, likier o smaku toffifee, domowa pizza z prosciutto crudo (chociaż początkowo pomysł był na sushi), Ricky Martin i oglądanie zdjęć z wesela (nie mojego wesela gwoli ścisłości). To się musiało skończyć tak jak się skończyło.

czwartek, 9 marca 2017

Zakupy

To był udany czwartek - nie było powodów, aby miał się nie udać. W pracy dużo do roboty i czas szybko mijał. Po pracy czas mijał na przyjemnościach. Wisienką na torcie były zakupy. 

piątek, 3 marca 2017

Trudna intubacja

Piątkowy plan operacyjny na mojej sali obfitował w niewielką ilość zabiegów. Przez moment myślałem, że wyląduję jednak na ortopedii, bo szef mi kazał zająć się pacjentem ze  złamaniem szyjki kości udowej zanim jeszcze pojedzie na blok. Mimo to nie wylądowałem u ortopedałów - ku mej radości.

wtorek, 28 lutego 2017

Kto zgasił światło?

Blondi była na urlopie. Dzisiaj wróciła do pracy. Już mi wczoraj jedna z moich pielęgniarek wymownie to wydarzenie skomentowała: znowu będzie trzeba jej wszystko od początku tłumaczyć jakby była tu pierwszy dzień w pracy.

poniedziałek, 27 lutego 2017

Poniedziałek

Powróciłem do znieczulenia pacjentów. I pacjentek też. Właściwie głównie to były pacjentki, bo najpierw dwie histeroskopie, później dwa cięcia cesarskie i na koniec histerektomia. Później jeszcze na chirurgii za szefa dokończyłem laparotomię. Robota tak mi się w rękach paliła, że na śniadanie wybrałem się tuż przed południem. Nim się obejrzałem, a był już fajrant i mogłem się wybrać na sushi.

wtorek, 21 lutego 2017

Monotonia dnia

Siedziałem na intensywnej terapii, czytałem książkę w ramach samokształcenia, roboty za wiele nie miałem. Ostatnio papierologia mi nie zalega, wypisy robię na bieżąco, a Julita spełnia się w moich premedykacjach. Monotonię dnia przerwał telefon od ordynatora.

czwartek, 16 lutego 2017

Rafaello

Spędziłem dzisiaj pół dnia na chirurgii, bo przecież jestem głównym premedykatorem w tym tygodniu. Bardziej się czułem dzisiaj pracownikiem chirurgii niż anestezjologii. To mnie co jakiś czas rodzina zaczepiała, aby dowiedzieć się o stan któregoś z pacjentów. I to mnie pielęgniarki prosili, abym poprawił zlecenia... po chirurgach. Czasami też biegałem na intensywną terapię. Oczywiście do pacjentów chirurgicznych.

wtorek, 14 lutego 2017

Cyrylica

Dzwoni chirurgia i informuje, że mają jeszcze jednego pacjenta na dzisiaj do operacji i trzeba by obejrzeć. W tym tygodniu to mojej osobie urody przecudnej ze zgrabnym tyłkiem przypadł zaszczyt premedykowania całego szpitala, więc mnie oddelegowano, aby pacjenta namówić na naszą anestezjologiczną ofertę.

piątek, 10 lutego 2017

Trudne drogi oddechowe

Dzień rozpocząłem od wycieczki na internę. Koledzy wymyślili endoskopię ze znieczuleniem i ktoś musiał pacjentkę zakwalifikować. Padło na mnie. Rozpisałem zlecenia i nauczony doświadczeniem, że na internie nikt tego nie przeczyta, sam zacząłem tłumaczyć pielęgniarce co ma zrobić. Tak samo jak kiedyś mogłem sobie do ściany mówić, bo zrozumienia brak. Moje życzenia mają być spełnione przed badaniem, a nie po nim, a tym bardziej nie jutro. Dziewczyny na ginekologii i chirurgii są o wiele bardziej ogarnięte. Czasem jeszcze do końca nie skończę wypisywać papierów,  a już pytają co mają przygotować.

czwartek, 9 lutego 2017

Bupiwakaina

Przyszła pacjentka do znieczulenia podpajęczynówkowego, bo w czasie zabiegu musi być z nią kontakt. Wszystko byłoby pięknie, tylko że przyniosła papier na uczulenie na bupiwakainę (i cały pakiet innych jeszcze leków). Dwa razy miała spinalkę i wszystko było w porządku. Dopiero za trzecim razem  doznała szoku anafilaktycznego. Rzekomo. Fakt był taki, że dokument był i nie można było tego zlekceważyć.

środa, 8 lutego 2017

L4

Moja pielęgniarka wczoraj była nieco rozkojarzona. Przyszła nieprzygotowana do pracy, bo ciągle zabierała mi moje podstawowe narzędzie jakim jest długopis. Coś pokreśliła protokół, że nie szło się w nim za łatwo rozeznać. A na koniec niechcący wyłączyła kardiomonitor - im mniej parametrów tym lepiej pacjent śpi, ale niekoniecznie lekarz.

poniedziałek, 6 lutego 2017

Zrelaksowany i szczęśliwy

Zacząłem dzień w dobrym humorze. Niestety tym się nie mógł pochwalić mój anestezjologiczny personel. Cześć się pochorowała, część na urlopach, a część odsypia. Z tego powodu oddelegowano ludzi z intesywnej terapii do gościnnych występów na salach operacyjnych. W ten sposób 1/3 personelu była wykwalifikowana, 1/3 niewyspecjalizowana ale ogarniająca pracę na bloku i 1/3 wyspecjalizowana ale nie ogarniająca pracy na bloku. Trzeba przyznać, że takie combo dawno u nas było.