Przed przystąpieniem do czytania skonsultuj się ze swoim psychiatrą lub bioenergoterapeutą.

wtorek, 21 lutego 2017

Monotonia dnia

Siedziałem na intensywnej terapii, czytałem książkę w ramach samokształcenia, roboty za wiele nie miałem. Ostatnio papierologia mi nie zalega, wypisy robię na bieżąco, a Julita spełnia się w moich premedykacjach. Monotonię dnia przerwał telefon od ordynatora.

czwartek, 16 lutego 2017

Rafaello

Spędziłem dzisiaj pół dnia na chirurgii, bo przecież jestem głównym premedykatorem w tym tygodniu. Bardziej się czułem dzisiaj pracownikiem chirurgii niż anestezjologii. To mnie co jakiś czas rodzina zaczepiała, aby dowiedzieć się o stan któregoś z pacjentów. I to mnie pielęgniarki prosili, abym poprawił zlecenia... po chirurgach. Czasami też biegałem na intensywną terapię. Oczywiście do pacjentów chirurgicznych.

wtorek, 14 lutego 2017

Cyrylica

Dzwoni chirurgia i informuje, że mają jeszcze jednego pacjenta na dzisiaj do operacji i trzeba by obejrzeć. W tym tygodniu to mojej osobie urody przecudnej ze zgrabnym tyłkiem przypadł zaszczyt premedykowania całego szpitala, więc mnie oddelegowano, aby pacjenta namówić na naszą anestezjologiczną ofertę.

piątek, 10 lutego 2017

Trudne drogi oddechowe

Dzień rozpocząłem od wycieczki na internę. Koledzy wymyślili endoskopię ze znieczuleniem i ktoś musiał pacjentkę zakwalifikować. Padło na mnie. Rozpisałem zlecenia i nauczony doświadczeniem, że na internie nikt tego nie przeczyta, sam zacząłem tłumaczyć pielęgniarce co ma zrobić. Tak samo jak kiedyś mogłem sobie do ściany mówić, bo zrozumienia brak. Moje życzenia mają być spełnione przed badaniem, a nie po nim, a tym bardziej nie jutro. Dziewczyny na ginekologii i chirurgii są o wiele bardziej ogarnięte. Czasem jeszcze do końca nie skończę wypisywać papierów,  a już pytają co mają przygotować.

czwartek, 9 lutego 2017

Bupiwakaina

Przyszła pacjentka do znieczulenia podpajęczynówkowego, bo w czasie zabiegu musi być z nią kontakt. Wszystko byłoby pięknie, tylko że przyniosła papier na uczulenie na bupiwakainę (i cały pakiet innych jeszcze leków). Dwa razy miała spinalkę i wszystko było w porządku. Dopiero za trzecim razem  doznała szoku anafilaktycznego. Rzekomo. Fakt był taki, że dokument był i nie można było tego zlekceważyć.

środa, 8 lutego 2017

L4

Moja pielęgniarka wczoraj była nieco rozkojarzona. Przyszła nieprzygotowana do pracy, bo ciągle zabierała mi moje podstawowe narzędzie jakim jest długopis. Coś pokreśliła protokół, że nie szło się w nim za łatwo rozeznać. A na koniec niechcący wyłączyła kardiomonitor - im mniej parametrów tym lepiej pacjent śpi, ale niekoniecznie lekarz.

poniedziałek, 6 lutego 2017

Zrelaksowany i szczęśliwy

Zacząłem dzień w dobrym humorze. Niestety tym się nie mógł pochwalić mój anestezjologiczny personel. Cześć się pochorowała, część na urlopach, a część odsypia. Z tego powodu oddelegowano ludzi z intesywnej terapii do gościnnych występów na salach operacyjnych. W ten sposób 1/3 personelu była wykwalifikowana, 1/3 niewyspecjalizowana ale ogarniająca pracę na bloku i 1/3 wyspecjalizowana ale nie ogarniająca pracy na bloku. Trzeba przyznać, że takie combo dawno u nas było.

piątek, 3 lutego 2017

Pajac

Dzień rozpoczęliśmy od omówienia wczorajszych incydentów z ordynatorem chirurgii w roli głównej. Pan po cholecystektomii jeszcze wczoraj późnym wieczorem wrócił na chirurgię, bo łóżko na intensywnej terapii było potrzebne bardziej potrzebującym.

czwartek, 2 lutego 2017

Cholecystektomia laparoskopowa

Najpierw ortopedały przez dwa dni. Wczoraj szef wychodził z siebie, aby doprowadzić do eksplozji kogoś z nas, a dzisiaj chirurdzy. A właściwie szef chirurgii. Mój szef grzecznie ale też stanowczo mnie poprosił, abym nieco dłużej dzisiaj został, bo jest jakieś zebranie. Trochę mi to było nie na rękę, bo umówiłem się z samego rana na jakieś wyjście z ginekolegami. Szczęśliwie oni też mieli dużo pracy i liczyliśmy wspólnie, że do 16 się wszyscy wyrobimy.

wtorek, 31 stycznia 2017

Pół godziny

Los mnie pokarał za udany weekend, że znieczulam ortopedałom. Wczoraj, dzisiaj. I jutro pewnie też będę mieć ową wątpliwą przyjemność. Jeśli mam skakać to raczej z wściekłości, niż z radości. Oczywiście moim faworytem do nagrody roku jest nasz naczelny ortopeda, w którego umiejętności zaczynam coraz bardziej wątpić.

piątek, 27 stycznia 2017

"This is good"

Wstałem o poranku, przywitałem się ze światem i wypiłem kawę. Sprawdziłem kurs dolara, a następnie umyłem zęby. Dzień zaczynał się jak każdy inny, czyli dobrze. W krótkiej  drodze do pracy Ricky Martin mi zaśpiewał. Napełnił mnie przy tym optymizmem i jeszcze większą chęcią do życia.

czwartek, 26 stycznia 2017

Znajoma szefa

Znajoma szefa miała dziś zaplanowaną operację. Dużą operację. Normalnie ordynator by się tym zajął i byłoby po kłopocie. Tylko, że szef pojechał sobie na narty, a nas zostawił w samopas. Nie wiedzieć czemu, dr Julita mi zaczęła opowiadać co to będzie za zabieg i jakich trudności należy się spodziewać.

środa, 25 stycznia 2017

Blondi

Jest u nas od pół roku nowa pielęgniarka. Zanim przeniesiono ją na blok operacyjny, to urzędowała na sali budzeń, a czasami z doskoku na intensywnej terapii. Kiedyś, jeszcze w starym roku, mi oznajmiła z radością, że będzie pracować na bloku operacyjnym. Skwitowałem to nic nieznaczącym 'to fajnie' i wcale nie oczekiwałem z niecierpliwością, kiedy ten dzień nastąpi.

czwartek, 19 stycznia 2017

Czas przelotu

Zrobiła się na bloku operacyjnym mała awantura związana z czasem przelotu. Przerwy między zabiegami podobnoż za długie były. Owego problemu ja nie byłem świadomy mniej więcej do godziny dwunastej, kiedy to z uśmiechem wparowałem do męskiej szatni na bloku. Z hukiem drzwi otworzyłem, z mniejszym je zamknąłem. Akurat napatoczyłem się na jednego z ginekolegów, co mi wiecznie urlop wypomina.

środa, 18 stycznia 2017

Ekg

Pojechałem na krótkie sympozjum. Byłem na czterech wykładach z czego dwa były ciekawe, a dwa nieciekawe. Jedzenie było dobre. Przedstawiciele z firm próbowali zaopatrzyć mnie w zapas zeszytów i długopisów.

czwartek, 12 stycznia 2017

"Wotum nieufności"

Remigiusz Mróz jest człowiekiem, który na dobre zajął miejsce w mojej bibliotece. Niedawno zakończyłem przygody z komisarzem Forstem (dokładnie w Sylwester), gdzie ku radości nawet Chyłka wystąpiła, chociaż poczatkowo odmówiła wzięcia sprawy - pewnie była zajęta szukaniem koczowiska Cyganów we Wrocławiu. Swoją drogą to ja się cały czas zastanawiam jak ona z Warszawy na wrocławski Brochów jechała przez Nadodrze i Krzyki - to droga całkowicie naokoło.


Remigiusz Mróz - Wotum nieufności

środa, 11 stycznia 2017

Zeszyt minusów

Moja pielęgniarka anestezjologiczna się dzisiaj leniła, a ja akurat nie bardzo miałem ochotę na to jej pozwolić. Więcej jej nie było w sali operacyjnej jak było. A nawet kiedy była, to marna z niej pomoc.

wtorek, 10 stycznia 2017

Wydział lekarski na UTH w Radomiu

Przez przypadek trafiłem na jednym z fanpage, że w Radomiu, na Uniwersytecie Techniczno-Humanistycznym, powstanie wydział lekarski. Decyzja ta spotkała się z wielkim oburzeniem, tylko nie wiem dlaczego. Skoro każda większa gmina może mieć lotnisko, to czemu ma nie mieć wydziału lekarskiego? Przykrywką do tego przedsięwzięcia jest rzekomy brak lekarzy, spowodowany zbyt małym kształceniem adeptów medycyny lub ich podobno masową emigracją.