Przed przystąpieniem do czytania skonsultuj się ze swoim psychiatrą lub bioenergoterapeutą.

piątek, 7 czerwca 2013

Szał zakupów

Z okazji zakończenia stażu z neobejbików wybrałem się dzisiaj na zakupy. Planowałem je od dawna, ale jakoś nie było okazji, albo były braki w sklepach i żaden ciuch nie wołał do mnie, że koniecznie muszę go kupić. Powodów, aby trochę gotówki stracić jest przynajmniej trzy, ale wszystkie je łączy to, że ładnie wyglądać trzeba.

Nogi od tego chodzenia bolą mnie niemiłosiernie, ale warto było się wybrać. Obkupiłem się bardzo - przy okazji odchudzając moje konto bankowe. Letnie promocje się zaczynają. Kup jedne spodnie a drugie za 20 zł, kup trzecią rzecz za złotówkę, dziś rabat na wszystkie rzeczy 25%... Kuszą z każdej strony, tylko funduszy na to nie dają :P Ciuchów w sklepach nie brakuje, ale też często jest tak, że jak się szuka czegoś konkretnego to nie ma nic. Taka odzieżowa wersja prawa Murphiego.

Oczywiście wszystko zaczęło się niewinnie. Od jednej, zwykłej koszulki. W paski. A właściwie to przyjechałem po te pamiętne niebieskie spodnie (hmm... chyba już wspominałem o prawie Murghiego). No jasne, że spodnie takie były. Nawet je przymierzałem, ale nadal mam za zgrabny tyłek, bo czułem się jakbym worek ubierał. Dlatego długim niebieskim spodniom aktualnie mówię nie. Za to krótkim niebieskim mówię zdecydowanie tak.

Takie zdecydowane tak powiedziałem również innym krótkim spodniom, butom, koszuli, długim spodniom, koszulce. Wybierać mógłbym dalej, ale powoli zbliżała się godzina zamknięcia centrum (jak ten czas szybko zleciał!!). Niecodziennie się kończy staż z neonatologii, więc odrobina przyjemności się należy. Podejrzewam, że gdyby zasobność mojego portfela była większa, to z tej odrobiny przyjemności zrobiłaby się duża dawka przyjemności. Może ktoś znajdzie się tak miły co zechce mnie uszczęśliwić?? xD

20 komentarzy:

  1. a jakie to trzy powody na stracenie gotówki? :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to pozostanie moją słodką tajemnicą, którą będą mogli poznać tylko nieliczni :P

      Usuń
  2. jak Ty to robisz ze staze zawsze w piątki kończysz? nie przedłuzają Ci sie o kilka dni kursów, urlop itd?
    A i zakupów gratuluje:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te dni z kursów na końcu będę mieć, dlatego w piątki zawsze wypada koniec

      Usuń
  3. Moglibyśmy razem chodzić na zakupy! xD Nikt tak nie dobiera ciuchów kobiecie jak facet i vice versa!

    masia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na damskich to jakoś bardzo się nie znam :P

      Usuń
  4. co za zgodność dusz, ja również wczoraj uraczyłem się zakupami odzieżowymi :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm... zaczynam rozumieć skąd były te odgłosy w przebieralni :P

      Usuń
    2. odgłosy? hmm, to nie ja, w przebieralni jeszcze tego nie próbowałem :D

      Usuń
    3. Masz rację, głupio tak się przyznać publicznie, że to byłeś Ty :P

      Usuń
    4. nie czuj się zniesmaczony Rafaello, ale to Twoja wina, tyle tu o swoim zgrabnym tyłeczku piszesz :P

      Usuń
    5. Mam też zgrabne nogi. Dzięki krótkim spodniom będzie można je również podziwiać :P

      Usuń
    6. jeszcze jedno zdanie i zaraz przeczytasz, że w wakacje odwiedzam Wrocław :P

      Usuń
    7. Po co czekać do wakacji?? O 19,16 masz pociąg i następny o 20,36 xD

      Usuń
    8. po co? egzamin z interny to chyba wystarczający powód panie doktorze :P

      Usuń
    9. Ehhh... szkoda, widzę że pan S jednak bardziej zyskał sobie Twoją sympatię :P

      Usuń
  5. Więc panowie, nie bulwersujcie się, gdy wychodzimy ze sklepu z połową jego asortymentu! Wy lepsi nie jesteście! xd

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale my tego tak często nie robimy xD

      Usuń
  6. i w ten oto sposób, dowiedziałam się, że 'zgrabny tyłek' to synonim słowa ,,chudy" :P
    dot.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie to nie są synonimy :P

      Usuń