Przed przystąpieniem do czytania skonsultuj się ze swoim psychiatrą lub bioenergoterapeutą.

środa, 2 marca 2016

Spaghetti di mare

Fantastycznie w taki dzień jak dzisiaj jeść przepyszne spaghetti di mare, rozkoszować podniebienie owocami morza, a uszy włoską mową. Do tego oczywiście nie może zabraknąć vino rosso.

Fantastycznie jest w takim dniu myśleć o urlopie i planować od razu kolejny.

Fantastyczne są Włochy, ich kuchnia, melodyjny język, muzyka, ludzie, sztuka, architektura. Można godzinami wymieniać. Chyba nigdzie nie poczułem takiego klimatu jak w kraju w kształcie buta. I ten sentyment do mojej "egzotycznej wyspy", którą na pewno jeszcze kiedyś odwiedzę. Taki mój prywatny symbol nieograniczonego świata, gdzie wszystko jest możliwe.


3 komentarze:

  1. Może i skubnąłbym spaghetti di mare, gdyby wywalić z niego krewetki, ośmiorniczki i tym podobne robactwo:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj zazdroszczę! Grzechy podniebienia są najsmaczniejsze:) A włoski, obok francuskiego i rumuńskiego - najpiękniejsze języki, jak dla mnie.

    OdpowiedzUsuń