Przed przystąpieniem do czytania skonsultuj się ze swoim psychiatrą lub bioenergoterapeutą.

środa, 17 września 2014

Znieczulenie epiduralne

Przyszła pacjentka do artroskopii. Taki typ kobiety zachowującej się w sposób, że nie wiem o co chodzi, nie znam się, ale będę udawała że wiem więcej od ciebie. Wyczytała już w formularzu, że istnieje coś takiego jak anestezja regionalna. Od wejścia poinformowała mnie, że ona nie chce mieć znieczulenia ogólnego, bo się boi że się nie obudzi.
Nie to nie, ja się prosić nie będę. W takim razie zrobimy epiduralne.

Opowiadam jak takie znieczulenie wygląda, że trzeba dać się podźgać igła po plecach w pozycji embrionalnej.
- Ale dlaczego po plecach? Przecież to jest operacja kolana.
- No na tym polega to znieczulenie. Przecież jest wyjaśnione w formularzu, który pani przeczytała.
- Ale ja myślałam, że to będzie tylko kolano znieczulone, a reszta będzie normalnie. W takim razie ja tak nie chce. A z tym spaniem to jak jest? Wszyscy się zawsze budzą?
- Do tej pory jeszcze nie zdarzyło mi się, aby któryś z pacjentów by mi się nie obudził.
- A będzie ktoś tam ze mną? Nie będę tam sama leżeć?
- Tak, ja będę pilnować żeby wszystko było dobrze i żeby miała pani kolorowe sny.
- To może jednak niech będzie tak, że będę spać.

24 komentarze:

  1. Fajnie, że wróciłeś ;)

    Twojego bloga odkryłam, gdy już żegnałeś się ze stałymi czytelnikami, ale przeczytałam go w całości i cieszę się, że teraz będę mogła wszystko śledzić na bieżąco :D

    Trzymaj się! :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Super, że nadal piszesz! W tym roku zaczynam medycynę (w końcu :P ) i też chciałabym mieć taką pasję do zawodu jak Ty. Serdecznie pozdrawiam i obiecuję, że nadal będę wpadać :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pani już w google nie doczytała, że zewnątrzoponówka to igła wielkości wiertartki prosto w plecy! A jakbyś jej przebił serce od tyłu? :P Widzisz? To już lepiej spać :D
    Hehe, najzabawniejsze są właśnie tego typu odpowiedzi na pytanie czy wszyscy się budzą. "Proszę pani, mój prywatny bilans jak na razie wychodzi na zero, nikogo po tamtej stronie nie zostawiłem" :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale też nie każdego od razu obudziłem :]

      Usuń
  4. u nas do artoskopii i rekonstrukcji rutynowo robimy albo PP albo co najlepsze - ogólne na maskę krtaniową + znieczulenie n. udowego - bardzo dobrze ci chorzy znoszą przebieg poop.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znieczulenie na maskę krtaniową to u mnie dość popularne, ale na znieczulenie n. udowego nie mamy czasu, bo byśmy się z planem nie wyrobili;]

      Usuń
  5. ee tam n. udowy robimy w minutę góra 2 jak się ortopedzi myją. Zadziwiająco dobrze potem pacjenci znoszą okres poop, więc polecam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak zacznę bloki robić, to może i taką procedurę wprowadzimy. Na razie wątpie aby coś takiego byśmy mieli robić.

      Usuń
  6. Przeważyły chyba te kolorowe sny.
    Albo sam Erjot. Niestety nie wiem, jak wygląda...

    OdpowiedzUsuń
  7. tym bardziej, że ZO jest najdłuższym ze znieczuleń, więc dziwny wybór.
    Pozdr od starszego kolegi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co masz na myśli, mówiąc o najdłuższym ze znieczuleń?

      Usuń
  8. najdłuższym w wykonaniu rzecz jasna. A skoro macie tak napięty grafik, że nie dajecie rady ze znieczulaniem n. udowego to w jaki sposób starcza wam go na robienie nawet u wybranych pacjentów ZO?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nadal nie rozumiem, dlaczego miałby być taki problem z długością ZO. Kończy się operacja, i kończy się znieczulenie. Długość operacji zależy od operatorów ... niestety

      Usuń
  9. Boże, chodzi o czas potrzebny do wykonania ZO i początku jego zadzialania - przy napiętym grafiku ZO zawsze jest problematyczne, więc nie rozumiem wyboru.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ile Ty czasu potrzebujesz i jakich leków używasz, że długo czekasz aż zaczną działać?? Podanie leków + intubacja (zakładając intubację bez problemów) zajmuje mi do 4 minut (na ogół 3 minuty - zmierzone). Wykonanie pp chyba nieco więcej?

      Usuń
  10. ZO = znieczulenie zewnętrzoponowe, nie znieczulenie ogólne, które wiadomo można zrobić i w 1,5 min jak trzeba zwłaszcza np. do cc. PP do 5 min, ZO 20 min nierzadko dłużej, więc nadal nie rozumiem skąd taki wybór przy jak twierdzisz napiętym grafiku pracy i uwzględnieniu faktu, że wykonanie ZO jest dluższe, trudniejsze (zwłaszcza dla osoby początkującej), a uzyskana blokada ruchowa słabsza, co tu akurat jest istotnym ograniczeniem. jedyna korzyść to możliwość leczenia bólu pop korzystając z cewnika zo, ale jak mówię - zwykłe znieczulenie udowego czy czasem z kulszowym i pacjent nie potrzebuje nic poza paracetamolem na POOPie. No ale na własne kombinacje przyjdzie jeszcze czas na pewno, bo to jest najciekawsze w anestezji, ze mozna sobie rozmaicie kombinować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. OK,ja sobie Twój skrót rozwinąłem inaczej. Ale mniejsza z tym. Wiedząc jak długo czeka się na efekt znieczulenia, można sobie wszystko dobrze zaplanować (np. wcześniej zacząć) i kwestia napiętego grafiku nie ma tu znaczenia.

      Usuń
  11. Obejrzałam na YouTube filmiki jak się takie znieczulenie podaje i nakroze i nasunęło mi się parę pytań:
    1. Przy znieczuleniu epiduralnym te waciki, którymi anestezjolog dotyka skórę pacjenta są nasączone jakimś płynem odkażającym?
    2. Przed znieczuleniem epiduralnym, zewnątrzoponowym, podpajęczynówkowym dostaje się coś przeciwbólowego? Jeśli tak, w jakiej formie?
    3. Podczas oglądania podawania narkozy ogólnej zauważyłam, że pacjentce podali jakiś środek do oczu (krople?) i po podaniu tego wyglądała strasznie - trochę jak jakieś straszydlo albo trup. Po co to się podaje? Potem oczy jej zakleili takim zwykłym plastrem bez opatrunku. U Ciebie w szpitalu też tak się zakleja nie kładąc na powieki jakiegoś wacicka?
    4. Uważasz, że dobrym pomysłem byłaby możliwość obejrzenia przez pacjentów np. w obecności lekarza jak podaje się jakieś znieczulenie albo narkozę?
    5. Tak z ciekawości. Zdarzyło Ci się kiedyś udzielić pomocy medycznej komuś kogo znasz, np. koleżance , np. przy omdleniu albo chorobie? Jeśli tak to mógłbyś opisać w jakiej sytuacji? :D
    +masz rodzeństwo? Moim zdaniem byłbyś świetnym starszym bratem :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 1. To są sterylne gaziki, ja mam je nasączone środkiem dezynfekującym.
      2. Miejscowo zawsze podaję środek znieczulający. Ogólnie niektórzy dają inni nie - kwestia lekarza, niektórzy dają coś na uspokojenie.
      3. U mnie nie podaje się kropli. Oczy zakleja się z gazikiem.
      4. Szczerze mówiąc to chyba nie. Ja zawsze wyjaśniam pacjentom na czym polega znieczulenie. Mam obrazki jak ktoś jest bardziej dociekliwy.
      5. Nie.
      + mam młodszą siostrę z wyboru :]

      Usuń
  12. Czemu na niektórych filmikach ten płyn odkażający był brązowy?
    I jak się wybudza z narkozy? Podaje się jakiś lek i potem się coś jeszcze robić żeby zobaczyć, czy wszytko z nim w porządku?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Był brązowy bo takie użyto.
      A wybudzać można różnie. Czasem wystarczy odłączenie leków, a czasem trzeba antagonizować działanie opioidów czy miorelaksantów.

      Usuń
  13. Mógłbyś drugą część napisać w bardziej zrozumiały sposób? Tak jak dla pacjenta? :D to prawda, że czasem anestezjolodzy wydają pacjentowi jakieś polecenia typu podnieś głowę, wystaw język etc.?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, wydaje się takie polecenia m.in. po to żeby sprawdzić czy leki zwiotczające działają jeszcze, i czy może lepiej jest farmakologicznie zablokować ich działanie (bo czas goni), czy poczekać, aż przestaną działać same

      Usuń
  14. Czy przy takim znieczuleniu jest tak naprawdę się czego bać? Sama wizja tego, że lekarz ma wbijać igłę w plecy jest delikatnie mówiąc przerażająca, bo to chyba boli nawet jeśli lekarz poda coś przeciwbólowego ;) do tego jeszcze ta świadomość co się dzieje cały czas przy podaniu znieczulenie i podczas operacji xD

    OdpowiedzUsuń