Przed przystąpieniem do czytania skonsultuj się ze swoim psychiatrą lub bioenergoterapeutą.

poniedziałek, 8 lipca 2013

Solidarność zawodowa

Rozmawialiśmy ostatnio ze znajomymi na temat płatności za wizytę przez lekarzy. Jest taki zwyczaj, że lekarze się leczą u swoich kolegów po fachu za darmo - w Kodeksie Etyki Lekarskiej jest nawet o tym mowa. Już na studiach mi się zdarzyło, że jak pochwaliłem się w gabinecie u doktora co studiuję, to byłem potraktowany po koleżeńsku.

Koleżanka opowiadała swoją wzruszającą historię z zeszłorocznych wakacji. Miała zapalenie spojówek, próbowała to leczyć ale po kilkunastu dniach efektu nie było, a objawy się nasilały. Był to akurat letni piątek, czas urlopów, więc koleżanka wybrała ostateczność i zgłosiła się na ostry dyżur okulistyczny. Przyszła do lekarza i tłumaczy o co jej chodzi:
Koleżanka: Ja w takiej sprawie, bo ja mam zapalenie spojówek, oko boli, a w poniedziałek wyjeżdżam i już je leczę a tu nic nie pomaga.
Lekarz: Ale proszę pani! Ja tu się poważnymi problemami zajmuję. Ja gwoździe z oka wyciągam, opiłki piły, szkło, a pani mi zawraca głowę chorobą, którą powinien lekarz rodzinny leczyć.
Koleżanka: No ja wiem, ale do rodzinnego pójdę najwcześniej w poniedziałek, a w poniedziałek to ja wyjeżdżam i tak pomyślałam, że może w ramach koleżeńskiej pomocy by pan pomógł, bo ja też jestem lekarzem.
Lekarz: No to trzeba było tak od razu!! Czemu pani tego na początku nie powiedziała. No to zapraszam, zaraz wszystko dokładnie obejrzę. Nie ma żadnego problemu.
Da się?? Da :D

Poszedłem i ja do lekarza. Do specjalisty zabiegowego, który mnie nigdy na oczy nie widział. Właściwie to nie wiem po co do niego poszedłem, ale iść musiałem - siła wyższa zmusiła.
Lekarz: Ale z czym pan do mnie przyszedł??
Rafał: No ja mam sprawę taką  a taką.
Lekarz: No nie bardzo wiem co ja miałbym tutaj powiedzieć w tej sprawie. To może tak zacznijmy od początku. Kim pan jest z zawodu??
Rafał: Lekarzem.
Lekarz: Aaa!! To zaraz coś wymyślimy i znajdziemy jakiś punkt zaczepienia. 

Tylko czekać, aż pacjenci się nauczą przychodzić do lekarza "na lekarza" xD

72 komentarze:

  1. Czy to był psychiatra?

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale przecież to jest zwyczajna podłość, a nie "solidarność zawodowa"! Podobnie jak przyjmowanie rodzin lekarzy poza kolejnością. Albo zeznawanie na korzyść słusznie oskarżonego w procesach o błędy w sztuce lekarskiej, bo przecież "kolegi po fachu wkopać nie wypada". Nazywajmy rzeczy po imieniu! :P

    OdpowiedzUsuń
  3. No tak to jest...i chyba dobrze. Kolejarze mają darmowe przejazdy, nauczyciele roczny urlop - to służba zdrowia też musi mieć jakieś profity! Kiedyś podobno leki były darmowe. A zeznawanie w sądzie to inna sprawa. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chodziło mi nie tyle o to, że lekarz może się błyskawicznie dostać na wizytę do innego lekarza (choć to też jest dziwne, bo niby czym jego cierpienie różni się od cierpienia przeciętnego Kowalskiego, który na taką samą wizytę musi czekać kilka m-cy?), co o podejście. Na starcie jesteś traktowany jak intruz, coś w stylu "a idź pan w chuj, nie mnie tu głowę zawracasz!", a wystarczą słowa-wytrychy "jestem lekarzem" i od razu da się coś zrobić? To co, nad "zwykłymi śmiertelnikami" nie warto się pochylać?!

      Usuń
    2. Ale wielokrotnie też lekarz co przyjmuje innego lekarza przyjmuje go za free. Robi mu koleżeńska przysługę.

      Usuń
    3. Poza tym, Kajot, 1 wyleczony pacjent = 1 wyleczony pacjent, a 1 wyleczony lekarz = X wyleczonych przez niego pacjentów. A uwierz mi, ze trzeba więc wiele zdrowia, zeby dbać o zdrowie innych.

      pHi

      Usuń
  4. jest to w kodeksie etyki i wynika to ze zwykłych zasad kultury i uprzejmości. To że do lek. spec. ogólnie dostać się trudno to nie wina tego lekarza, a wina chorego systemu. Nie po to jest się w jednym środowisko, nie po to się wykonuje zawód jaki się wykonuje, aby musieć załóżmy stać 4 h w kolejce do lekarza, kiedy w tym czasie można by przyjmować innych swoich chorych.

    Ja dziś byłem mile zaskoczony jako świeżo upieczony lekarz załatwiałem w PRYWATNEJ przychodni med. pracy i pani dr zupelnie mi obca wyszła ze mną do rejestracji i powiedziała, że ten pan nie płaci, bo to lekarz. Miłe to było bardzo i tak być powinno.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak to już jest że przynależność do jakiegoś środowiska może wiązać się z dodatkowymi profitami. Bo jeśli założymy, że do lekarza KAŻDY ma stać w kolejce, to lekarz nie powinien leczyć rodziny, nie powinien pójść do chorej sąsiadki jeśli do niego zadzwoni, bo to przecież byłoby nie fair wobec osób czekających w przychodni.

      Usuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego wynika, że najlepiej znieść wszystkie ulgi jakie istnieją w kraju, dla kolejarzy, dla pracowników komunikacji, dla bankowców, dla lekarzy etc.
      Opisujesz służbę zdrowia, jakby lekarze stanowili większość pacjentów i wszelkie procedury medyczne są dostępne tylko dla nich. Łatwo jest mówić jak jest się zdrowym, ale jak już się zachoruje to już tak wesoło nie jest (a zapewniam Cię że nie tylko ludzie starzy chorują).
      Owszem współpłacenie ma zalety - wtedy na pewno by się kolejki do lekarzy zmniejszyły, bo wielu robi sztuczny tłok. Ale całkowite niepłacenie składki zdrowotnej nie uzdrowiłoby systemu i nie wiem gdzie Ty widzisz ową sprawiedliwość. Bo korzyści by na pewno były, szczególnie dla zakładów pogrzebowych.

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    4. Ja Ci gratuluję postawy. Życzę Ci abyś szybko znalazł się na miejscu tego znajomego emeryta. Mam nadzieję, że wówczas będziesz tak samo przemądrzały jak teraz i szybko popełnisz to swoje samobójstwo - albo lepiej, nie czekaj aż będziesz na coś chory. Najlepiej dzisiaj skocz z mostu, nie będziesz musiał płacić żadnych składek, nikt Cie nie będzie do niczego zmuszał. Kto wie jak wady ma Twoje DNA i może lepiej abyś go nie przekazał potomstwu. A co do eutanazji to już się kiedyś wypowiadałem.
      Nie podoba Ci się system w Polsce (który faktycznie ma wiele wad i ja też mam co do niego wiele zastrzeżeń) to nikt Cię tutaj nie trzyma.
      A co z osobami, które potrzebują specjalistycznego leczenia, ale w danym momencie ich na to nie stac?? A ich leczenie spowoduje możliwość pełnego powrotu do pracy??
      Równie dobrze szkolnictwo też powinno być prywatne. Po co każdy ma umieć czytać i pisać? Niech tylko Ci których jest na to stać.

      Żal mi Ciebie.

      ps. "nie chciałby aby przedłużano mu życie gdyby był w śpiączce załóżmy powyżej 3 dni" - ten tekst mnie powalił na kolana :]

      Usuń
    5. Jest takie słowo - empatia się zwie - i chociaż zdaję sobie sprawę, że wielu osobnikom jest ono nieznane to jednak w historii rozwoju ludzkości pełni dosyć kluczowe miejsce. Bez niej prawdopodobnie byśmy dawno temu wyginęli albo wciąż błąkali się gdzieś po sawannie w nadziei na nienapotkanie na silniejszego od nas drapieżnika. To dzięki tej skłonności, którą jak wynika z twoich słów, uważasz za słabość, człowiek jest w takim a nie innym miejscu. Zewnętrznie jesteśmy dosyć słabi, bez szans z większością innych drapieżników na Ziemi, ale naszą siłą jest umiejętność organizowania się w grupy, społeczności, które nie tylko dzielą się pracą ale również troszczą o siebie nawzajem, w tym również o jednostki słabsze, które u innych gatunków przeważnie skazane są na zagładę.
      W zasadzie to nawet nie da się empatii przypisać tylko człowiekowi, bo wiele doświadczeń i obserwacji wskazuje jednoznacznie, że cecha ta jest istotna również u zwierząt, szczególnie ssaków (gdzieś w internecie krąży tekst o bezinteresownej pomocy wśród szczurów, zachęcam do poszukiwań).

      W sumie wiem, że ta dyskusja skazana jest od początku na niepowodzenie, ale zachciało mi się wtrącić swoje trzy grosze.

      * Przy okazji pozdrawiam autora bloga, zaglądam od dłuższego czasu, ale z reguły incognito ;)

      Usuń
    6. Wtrącę jeszcze swoje trzy grodze do tematu - zniesienia przymusowego płacenia składki zdrowotnej. Znam tuziny takich chojraków, których naczelną dewizą było hasło- sam lepiej zainwestuję swoje pieniądze, aniżeli ci złodzieje. W myśl swojego motta pracowali nielegalnie. I za każdym razem historia zatacza koło. Pieniądze nie były inwestowane, tylko przejadane. Kiedy dopadała ich choroba, która wymagała natychmiastowej hospitalizacji, szybciutko szukali znajomych, którzy zdążyliby ich fikcyjnie zgłosić do ubezpieczenia. Nagle cały system okazywał się sprawiedliwy i potrzebny. Jednak w tych instytucjach nie pracują same blondynki i w 70 % przypadków ( z którymi miałam styczność) przed sądem NFZ udowadnia, iz zawierane umowy są pozorne. Delikwent dostawał odpowiedni rachunek, a kwoty na nich bajońskie. Nie twierdzę, ze nasze pieniądze nie rozmywają sie w całym systemie, i ze gospodaruje sie nimi właściwe, ale postulowanie o zniesienie obowiązku płacenia składki zdrowotnej... hmm, jest porywaniem się z motyka na słońce. Niewykonalne przy naszej mentalności i totalny braku systematyczności.
      Życzę wiec panie A.D, zapłacenia ze swoich zainwestowanych i odłożonych pieniążków choć jednego rachunku za tygodniową hospitalizację !!
      atka

      Usuń
    7. System naszej ochrony (a nie 'służby') zdrowia nie jest dobry, ale są gorsze. Wszyscy narzekają i są tacy poszkodowani - polecam wyjechać do Wlk Brytanii lub Irlandii i tam się leczyć - przy zgłoszeniu w nagłym przypadku za podstawowe ubezpieczenie lekarz nie poda niczego poza paracetamolem. I dziwnym trafem wielu pacjentów na emigracji (a zwłaszcza kobiety) idzie do lekarza przy okazji pobytu w Polsce, mimo ubezpieczenia w obcym kraju.

      Usuń
    8. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    9. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    10. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    11. Dobry skok do wody też może się zakończyć samobójczym sukcesem. Ale z tym skokiem to była taka metafora, najwyraźniej jej nie zrozumiałeś :]
      Nie wiem w takim razie po co się uratowałeś wtedy. Żeby płacić teraz składki na leczenie z którego nie korzystasz?? Bo właśnie wyszło że jesteś frajerem. Przecież i tak umrzesz, to co za różnica kiedy? Zobacz ile byś oszczędził na składkach! Nikt nikomu nie broni się zabijać - tylko niech to robi skutecznie.
      Niektórzy jednak mają ochotę żyć i jak trzeba to medycyna potrafi pomoc, naprawdę!!
      Mam nadzieję że w przypadku spełnienia Twego marzenia o zniesieniu płacenia składek, zanim ktokolwiek Ci zaoferuje pomoc medyczną, która byłaby skuteczna (!!) to najpierw przedstawi Ci cennik żebyś wiedział ile to będzie kosztować i to samobójstwo popełnisz przed leczeniem - bo po co leczyć takiego darmozjada, z którego później nie byłoby żadnego pożytku, bo by sobie wypłynął na głęboką wodę, bo pieniążków zabrakło??

      Poza tym tak się składa, że jak ktoś nie jest ubezpieczony (np. wspomniany przez Ciebie alkoholik) to musi zapłacić za swoje leczenie. Nikt go za darmo nie będzie leczyć.

      Jak czytam Twoje wywody to nie wiem czy mam się śmiać czy płakać nad Twoja głupotą. To gadanie o tych darmozjadach W NFZ, ZUS etc (choć tu przyznać muszę, że część rzeczywiście takimi darmozjadami jest ale nie powiedziałbym że wszyscy) typowe jest dla nieudaczników życiowych.

      ps. Jak doszedłem do tych wypocin o plantatorach narkotyków, mafii etc to prawie spadłem z krzesła. Szacun za tak rozbudowaną fantazję :]

      Usuń
    12. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    13. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    14. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    15. To jest PiSowiec, nie słuchajcie go. Specjalnie kreuje taki światopogląd. Specjalnie, żeby irytować, robić zamęt. Żyje w dziwnych przekonaniach i równoległej rzeczywistości, jak Jarek.

      Usuń
    16. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    17. Muszę zapytać anestezjologów, czy po pracy biorą respirator, który został zakupiony za państwowe pieniądze i lecą z nim do prywatnego gabinetu. Człowieku!! Do lekarza nie chodzisz, prywatnie tym bardziej, ale wiesz za czyje pieniądze ma on wyposażenie gabinetu? Nie ośmieszaj się. Nie wiem na podstawie jakich informacji opierasz te swoje teorie, ale proszę Cie zejdź na ziemię.

      Utwierdzasz mnie w przekonaniu, że masz 'niefart życiowy'. Także najwyższa pora wypłynąć na głęboką wodę.
      Jakoś ja sobie spokojnie pracuję, mam perspektywy na całkiem niezłe zarobki i ta pierdolona składka zdrowotna co Ci tak przeszkadza nie robi dla mnie problemu i jestem w stanie ją zapłacić, mając dzięki temu poczucie bezpieczeństwa, że jak będę mieć potrzebę hospitalizacji to nie dostanę za nią rachunku.

      Co do eutanazji to wydaje mi się że przeoczyłeś ważny szczegół, ale eutanazja w Polsce jest zakazana. Może w źródłach, które są natchnieniem Twoich wywodów o tym nie było, ale dobrze by było żebyś wiedział. I jak ktoś Cię w głowę uderzy i będziesz mieć chorobę psychiczną (bo to przecież najczęstsza przyczyna - chętnie zapoznam się z tymi statystykami na podstawie których czerpiesz takie informacje) to niestety ale żyć trzeba dalej. Nie można być tchórzem, nawet jak się jest życiowym niefartem.

      Gdyby zdrowie było dla Ciebie ważne to wątpię czy byś myślał o samobójstwie, ale widać wbrew temu co piszesz nie ma ono dla Ciebie żadnej wartości, więc po co nadal żyjesz i sponsorujesz leczenie wszystkich dookoła?? Skoro tak łatwo Ci podjąć decyzję o samobójstwie to czemu dajesz się tak wyzyskiwać?? Proponuję trochę przemyśleć swoje stanowisko.

      ps. już myślałem, że się dzisiaj nie doczekam lektury od Ciebie. Mam nadzieję, że nie zrobisz tego co na innych blogach i nie skasujesz postów, bo jest co sobie poczytać (z drugiej strony nie zauważyłem tutaj nikogo, kto by miał podobne zdanie do Ciebie - może warto z tego wyciągnąć jakiś wniosek??).

      Także czekam na kolejną porcję Twych przemyśleń :))

      Usuń
    18. "Tru-dne sprawyyyy..." :-)

      Erjota, propsy za dobre dissowanie :]

      Usuń
    19. Człowieku, ciebie strach się bać !!!! Pamiętaj, ze twoja ocena, iż plusy przeważają minus, jest oceną subiektywną. Poddając sie tokowi twojego rozumowania (?), należy zauważyć, iz juz teraz stanowisz jednostkę nadmiernie obciążającą społeczeństwo.
      atka

      Usuń
    20. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    21. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    22. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    23. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    24. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    25. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    26. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    27. Ehhh... nabazgrałeś się chyba więcej niż cała moja klasa na maturze z polskiego razem wzięta. Słów dużo - jakość słaba. Musisz chyba lubić botanikę, bo często piszesz o roślinkach.
      Im dalej brniesz w swoje rozważania, tym bardziej się pogrążasz. Typowe dla Polaków - co drugi polityk, co trzeci lekarz.

      Już wystarczająco pokazałeś, że nie masz dla siebie żadnego szacunku, ani ochoty do życia. Człowiekowi, któremu zależy na czymś będzie o to walczył. Ty jesteś jednostką aspołeczną, kompletnie nie przydatną - ani Ty nie masz zamiaru nikomu się w życiu przydać, więc Tobie też nie ma co pomagać.

      Opierasz swoje poglądy, do których masz prawo, na podstawie własnych, nic nieznaczących obserwacji, które jak widać nie mają żadnej wartości (książek i gazet wszak nie czytasz). Nikt Cię tutaj na blogu (ani na innych na których coś komentowałeś) nie poparł.

      Masz świetną zabawę wypisując tutaj swoje sądy o lekarzach i pielęgniarkach i innych darmozjadach - proszę bardzo pisz sobie do woli. Można z łatwością zauważyć, że nieźle jesteś nakręcony, a ja właściwe tylko z grzeczności odpisuję, bo nie lubię zostawiać komentarzy bez odpowiedzi. Podkreślam odpisuję, bo w polemikę z Tobą nie ma żadnego sensu wchodzić, bo uważasz się za właściciela praw objawionych i wszystko wiesz najlepiej i chcesz stworzyć idealny system (ehh ilu to już takich chojraków było przed Tobą?? a system jak widać jakoś daleko ma do ideału). Dlatego nie twierdź, że podważasz tutaj wszystkie argumenty jakie się pojawiają, bo jak widać rozmowa z Tobą jest jak 'walka z wiatrakami' (pozwolę sobie wyjaśnić, że to taka metafora, w której mam na myśli, że rozmowa z Tobą do niczego konstruktywnego nie doprowadzi).

      Masz potrzebę wypisywania tutaj o swoich idyllicznych wyobrażeniach, żeby czuć się spełnionym, to proszę bardzo - nie wiem jak długo będzie mi się chciało Tobie cokolwiek odpisywać, bo jak już zauważyłem sensu to zbyt dużego nie ma i szkoda mojej klawiatury.

      Nie mniej jednak i tak respekt, że chce Ci się tworzyć tak wybujałe eseje. Musisz mieć sporo wolnego czasu :]

      Usuń
    28. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    29. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    30. No panie Atanazy, słabiutko. Tylko dwa komentarze?? Liczyłem na więcej :D

      Te Twoje gadanie o samounicestwieniu to już może świadczyć o chorobie psychicznej, więc jakby to powiedzieć, masz wkońcu ten swój punkt zaczepienia i możesz śmiało wypływać te szerokie wody.

      Biadolisz i biadolisz, a sensu i logiki nie ma. Typowe gadanie ciemniaka co w dupie był i gówno widział. Może sobie jakąś sektę założysz i popełnicie zbiorowe harakiri?

      Używasz pojęć, których kompletnie nie rozumiesz. No ale czego się spodziewać po człowieku, co internet uważa za źródło wiedzy wszelakiej - szkoda, że nie masz zdolności oceny jakości tego co czytasz. Po co być mądrym jak można być idiotą?? Ewidentnie masz jakiś problem w swojej głowie i potrzebujesz pomocy. Nie wiem czy wiesz, ale w Polsce nie ma przymusu leczenia się (poza niektórymi chorobami)- było o tym w internecie czy jeszcze nie dotarłeś do tego??

      I jeżeli myślisz, że lekarz czy pielęgniarka ma płacone od ilości ludzi na oddziale to jesteś w wielkim błędzie. No po prostu ten argument był tak debilny, że dobrze że siedziałem bo jakbym to czytał na stojąco to na pewno bym leżał ze śmiechu. Czy pacjentów będzie 5 czy 10 to za etat dostaje się tyle samo. Co innego w prywatnym gabinecie, ale tam przecież pacjent sam przychodzi, więc jaki tu problem.

      I zapotrzebowanie na personel medyczny zawsze będzie, bo ludzie walczą o swoje zdrowie i życie, bo je szanują i cenią w przeciwieństwie do Ciebie. Ty nie masz szacunku do nikogo z sobą włącznie. Przykre to, ale To niekoniecznie musi być Twoja wina że jesteś chory w swoich osądach.

      Jednak są takie osoby, którym medycyna pomogła, są teraz sprawni, pracują, i co więcej - są w stanie płacić składkę zdrowotną, m.in. po to żebyś Ty kiedy już będziesz np. w psychiatryku, mógł się tam leczyć za darmo bez obciążania Twoich oszczędności, rodziny itd.

      Nie oczekuję, że zrozumiałeś co napisałem. Raczej zgłoś się po odpowiednią pomoc, bo to że jej potrzebujesz to chyba nikt nie ma wątpliwości.

      Usuń
    31. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    32. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    33. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    34. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    35. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    36. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    37. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    38. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    39. Anastazy jesteś swego rodzaju rekordzistą guinessa- przez ciebie zjechał mi się scroll w myszce, a do tego tym natłokiem tekstu zdołałeś zlagować mój komputer, a sprzęt mam nie byle jaki...

      Usuń
    40. Szczerze to już się znudziłem. Rozmowa z Tobą żadna. Wklejasz pierwszy lepszy tekst, którymi sobie wielokrotnie zaprzeczasz, nie czytasz, sorry nie rozumiesz tego co się pisze do Ciebie.
      Naprawdę daj sobie spokój z głoszeniem tych praw objawionych, bo jakoś nikt nie jest tym zainteresowany.

      Usuń
    41. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    42. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    43. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    44. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    45. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    46. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    47. Jak już wcześniej wspomniałem ewidentnie nie rozumiesz co się do Ciebie pisze, więc jakakolwiek rozmowa z Tobą nie ma sensu. Masz jakieś teorie wyssane z palca, które nie potrafisz potwierdzić WIARYGODNYM źródłem. Jak chcesz rozmawiać z kimkolwiek to pójdź po rozum do głowy. A jak nie to droga wolna- szerokie wody czekają na Ciebie.

      Usuń
  6. A moja okulistka w ramach KELu zdziera ze mnie pięć dych zamiast całej stówy :P

    I jeeenyyy, "niektóre" komcie mnie rozwalają :D Zakładam, że wiesz jakie ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Domyślam się które, ale Ty nie powinnaś się odzywać, bo wiadomo po której stronie barykady jestes :P

      Usuń
    2. No już, już! Przecież jestem grzeczna i cicho siedzę :P

      Usuń
  7. Bardzo nie podoba mi sie traktowanie w specjalny sposób kolegów po fachu. Osobiście pozbawiłaby wszelakich przywilejów każdą z grup, która takowe posiada. No, ale chcieć a móc, to dwie odrębne sprawy. Co do samej obsługi lekarskiej, to wszystko jest uzależnione od człowieka Od grudnia nieustanie ze ślubnym krążymy po oddziałach PAKS-a. Doskonała obsługa, uśmiechnięty i rzeczowy personel, szacunek dla każdego pacjenta... po prostu inna kultura, inny świat. Lekarze sami do nas oddzwaniają z informacjami, nie zbywają, a przede wszystkim nie udają Bogów i otwarcie przyznają, ze na tym etapie potrzebna jest konsultacja innego specjalisty. Oczywiście wszystko w ramach ubezpieczenia.
    atka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szacunek do pacjenta to akurat coś czego się nie da nauczyć na studiach. Lekarz może być tak samo uprzejmy w państwowej placówce jak i w prywatnym gabinecie. Kwestia wychowania. A jak ktoś jest burakiem to nie ważne gdzie będzie ale kulturą bić od niego nie będzie

      Usuń
    2. Z tą kulturą to chyba nie tak do końca. Często zależy ona od punktu siedzenia. Znam i takich, którzy zamieniają się w anioły w swoich prywatnych gabinetach, podczas gdy w państwowych placówkach tratują pacjentów jak konieczne zło. Czyżby mamona tak odmieniała ich dusze i charaktery ? Cóż, przypadłość ta dotyka jednak wszystkie środowiska, bez wyjątku i to jest smutne.
      atka

      Usuń
    3. W tym też coś jest że kasa robi swoje - czasem widać to bardziej, czasem mniej ...

      Usuń
  8. Co za jawna niesprawiedliwość, jak ja wspominam o studiowaniu stomatologii kończy się na odpytywaniu z nerwu twarzowego albo budowy materiałów kompozytowych, chociaż muszę przyznać, że dużo bardziej się starają :) jak się do tego ładnie uśmiechnie to ewentualnie znieczulenie dostanie się darmowe, także doktorze musisz spróbować :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No popatrz, a ja za znieczulenie muszę płacić!!

      Usuń
    2. To straszne! W takim przypadku najlepiej popełnić samobójstwo! Po co mieć chore zęby?!

      Żałosne. Albo gadał, albo nie. Nic tym nie wskóra,tylko ciśnienie podnosi.

      Nie zdawałem sobie wcześniej sprawy, że tak to wygląda wszystko między kolegami po fachu. Kowalskiego zawsze będzie to irytować, mimo, że jeździ darmo komunikacją miejską.

      ~prawy

      Usuń
  9. Jak się uczyć aby dostać się na tę medycynę ? :)

    OdpowiedzUsuń
  10. eh, a mnie byłoby po prostu strasznie głupio używając takiego argumentu :p i nawet, gdy zapytali mnie, co studiuję, to i tak chcieli kasę :D chyba nie mam szczęścia ;p

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie widzę w tym nic złego. Jeśli lekarz ma prywatny gabinet to sam ustala ceny i może je obniżyć, na przykład znajomym lub, jak wyżej, kolegom po fachu.
    Moim zdaniem to nawet dobrze że ludzie pracujący w tym samym zawodzie potrafią się dogadać i szanują się nawzajem.
    Korzystając z okazji chciałbym zaprosić Was do komentowania bloga mojej dziewczyny. Jest to wspaniała osoba z wielką pasją i zamiłowaniem do medycyny. Mam nadzieję że nie będzie to problemem ;)
    http://medycznapasja.jimdo.com/szczypta-pierwszej-pomocy/

    OdpowiedzUsuń