Przed przystąpieniem do czytania skonsultuj się ze swoim psychiatrą lub bioenergoterapeutą.

niedziela, 30 listopada 2014

"One night in Bangkok"

Coś kiedyś pisałem o przeniesieniu, więc sam się przenosze. I to wbrew tytułowi nie na jedną noc:D



13 komentarzy:

  1. Dokąd się przenosisz jeśli można wiedzieć?

    OdpowiedzUsuń
  2. Po utworze muzycznym zakładam, że do Tajlandii.

    OdpowiedzUsuń
  3. Pozostaje nam życzyć Ci udanych przenosin, podróży, czy tam czegokolwiek innego ! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Opowiedz coś więcej na ten temat ;) Nie bądź taki tajemniczy. Zapraszam do siebie: http://www.podnosniki.biz.pl

    OdpowiedzUsuń
  5. Tajemnicy nie ma żadnej. Zagadka st rozwiązana powyżej już :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale przenosisz się na stałe? W sensie, że zaczynasz tam pracę? I dlaczego akurat Bangkok? :o No i mamy nadzieję, że nawet jak się przeniesiesz, to nas tutaj nie opuścisz i dalej będziesz dla nas pisał :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Erjota, odezwij się!

    D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie, gdzie się podziałeś?

      Usuń
  8. Jesteś tam na wakacjach, w pracy, czy wolontariat?
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. oho, chyba coś poważnego się tak dzieje, bo Erjota zajęty. No dobrze, CIERPLIWIE CZEKAMY na jakikolwiek odzew.

    OdpowiedzUsuń
  10. czyżby w Bangkoku nie było internetu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Był, ale ja tam nie traciłem czasu na internet :P

      Usuń