Przed przystąpieniem do czytania skonsultuj się ze swoim psychiatrą lub bioenergoterapeutą.

środa, 11 stycznia 2017

Zeszyt minusów

Moja pielęgniarka anestezjologiczna się dzisiaj leniła, a ja akurat nie bardzo miałem ochotę na to jej pozwolić. Więcej jej nie było w sali operacyjnej jak było. A nawet kiedy była, to marna z niej pomoc.

Ja: Dlaczego kiedy instrumentariuszka czegoś potrzebuje to jej podajesz, a ja muszę sobie sam leki naciągać?
Pielęgniarka: Bo ja dawno temu, przez dwa lata pracowałam jako pielęgniarka operacyjna. Czasem lubię sobie coś przypomnieć.
Ja: A dostajesz za to pieniądze?
Pielęgniarka: Nie.
Ja: Ja za twoją pracę też nic nie dostaję. Specjalnie na nowy rok kupiłem dla ciebie nowy zeszyt, aby zapisywać ci minusy.
Pielęgniarka: Pewnie już w połowie jest pełny.
Ja: Gorzej. Kończą mi się powoli strony, a nie ma jeszcze połowy stycznia. Będzie nas czekała poważna rozmowa siostro.
Pielęgniarka: Ehh...

Później jeszcze przyłapałem ją na ziewaniu. Myślała, że nie widzę. Przy ostatniej operacji okazało się, że ze słuchem też całkiem dobrze u mnie, bo dość dokładnie słyszałem co tam sobie pod nosem mówiła.

81 komentarzy:

  1. "moja pielegniarka"? historia zawsze była moją słabą stroną, ale myślałam, że niewolnictwa już nie ma xd
    a tak na marginesie to ktoś tu chyba ma za duże mniemanie o sobie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Erjoto ciesz sie ze nie masz pielegniarek szwajcarskich,

      Usuń
    2. Nikt tu nie mówi o niewolnictwie, to jest praca zespołowa i każdy kto tak pracuje wie, że sukces polega na współpracy i każdy ma swoje zadania do zrobienia. A jest tak dlatego, że w momencie zagrożenia życia pacjenta lekarz ma na prawdę inne rzeczy do roboty niż nabieranie leków i nie ma to nic wspólnego z mniemaniem o sobie :) pielęgniarka też pewnie mówi o nim 'mój lekarz'

      Usuń
    3. Przepraszam, to odpowiedź do poprzedniego komentarza :)

      Usuń
    4. wykształcona osoba powinna się wykazywać większą elokwencją, niektórych niestety na to nie stac :D :P

      Usuń
    5. Widać jesteś za słabo wykształcona bo jego elokwencja Ciebie przerosła :P

      Usuń
  2. z tego co wiem to wykształcenie mamy takie same :P wiec może to kwestia kultury, która już wynosi się z domu, albo faktycznie musze sie jeszcze dokształcić, no cóż- lekarz uczy sie całe życie

    OdpowiedzUsuń
  3. No to chyba koleżanka nie pracuje w zabiegówce, bo to, co opisuje Erjota to istny wersal w porównaniu do tego, co bywa na sali operacyjnej, ze o stosunkach operator-instrumentariuszka przez pruderię nie wspomnę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to zdecydowanie niewielki wycinek tego co się potrafi dziać na sali operacyjnej.

      Usuń
  4. ale ja nigdy nie odniosłam się do tego co pisze o pielęgniarce tylko jak się o niej odnosi, nie interesuje mnie czy "jego pielęgniarka" go słucha czy nie i jak mu się pracuje xd ta pielęgniarka ma swojego szefa i przełożoną, a z lekarzem tylko współpracuje, autorowi wpisu chyba się wydaje inaczej xd
    i na koniec: NIE JESTEM TWOJĄ KOLEŻANKĄ :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale akurat co do meritum to zakompleksiona głupia piguła jest od wykonywania jego poleceń bez dyskusji jak dupa od srania.

      To ze moze myslec ze jest madra i niezastapiona nie wyczerpuje meritum sprawy.

      Usuń
    2. oczywiscie wyraze sie bez kwiatkow. Ale takiew najlepiej wychowuje sie przez prace. Typu - zleconko mierzenia cisnionka 6/godzinke i mamy potem bardzo dobry compliance

      Usuń
    3. Boże, ludzie, rozumiem, ze z chwila otrzymania dyplomu i prawa do wykonywania zawodu ego skacze niektorym kilkakrotnie, ale to nie znaczy, ze trzeba przestac cos sobą reprezentowac.
      Na wiele można sobie pozwolić piszac pod pseudonimem medicus dupicus, na wiele wiecej niż gdy sie podpisuje pod czyms własnym imieniem i nazwiskiem :D
      teraz Pani pielegniarka jest "zakompleksiona głupią piguła"? a to niby na jakiej podstawie? daleko idace wnioski. mądrzy ludzie ich nie wyciągają na podstawie jednego marnego wpisu :D
      a wychowuje się swoje dzieci Panie doktorze (znowu ktoś coś pomylił)

      Usuń
    4. jak to mawiaja madrzy ludzie - uderz w stol a nozyce...

      co do wlasnie umiaru to ja bardzo duzo widzialem w zyciu dupkow - ale i kretynek. Kretynek ktore wyzej defekowaly niz anus mialy , zwlaszcza jak sie puscily z byle prostakiem lekarzem jak ja. Co prawda te normalne gardzily takimi lampucerami.

      Pielegniarki madre znam - takie tez byly - niestety w mniejszosci- co wiedzialy po co sa i nie chorowaly na kompleksy. Nie musialy tez kompleksow leczyc - zajmowaly sie po prostu praca.

      Zreszta - kompetencje pielegniarek sa jak kompetencje operatorow i zabiegowcow - odwrotnie proporcjonalne do objetosci dyskusji.

      A poza tym - moje - uwaga - na podkreslenie zaimka - moje pielegniarki uwielbialy ze mna pracowac. Mialy powyzej 50 lat i byly kompetentne i mile.

      Zupelnie inaczej niz reszta lampucer co tylko patrzyly jak sie przespac z kimkolwiek z lekarzy by cos sobie udowodnic i pokazac sie kolezankom. Az sie dziwilem swego czasu jak tak mozna -ale dla wielu pigul fakt wskoczenia lekarzowi do lozka nobilituje.

      Szkoda ze zawsze kazalem im spadac -dzis cierpie - bo dzis mam w pracy odpowiednik obecnie ksztalconych pielegniarek czyli pustka w glowie i tylko morda pelna frazesow. A chetnie wzialbym do pracy te stare z dawnych lat.

      Usuń
    5. Uuuuuu, ktoś chyba się poczuł urażony, albo ma problemy z kobietami, a że na biedne pielęgniarki padło, no coż, można żyć tylko pracą...
      Polecam techniki relaksacyjne, może jakieś medytacje, Zen, wyjście z pracy, można wtedy wiele rzeczy sobie uświadomić xd hahahahahahaha
      Pewnie ciężko jest być mężczyzną, który tak musi się opędzać od kobiet, szczerze współczuje :D :P :) no ale, napięcie czasami też warto rozładować

      Usuń
    6. Oj tak tak.
      A calkiem bez zlosliwosci i ironii napisze tak : Owszem - pielegniarka, ma swojego szefa i przelozona i z lekarzem wspolpracuje. Piekne frazesy.

      Otoz oprocz tego jak kazdy z nas ma tez liste swoich zadan - ktore chcac nie chcac - musi wykonac. Niezaleznie od jej ego i kompleksow.

      Jesli je wykonuje to nie ma najmniejszego problemu - ale jesli ich nie wykonuje - to sprawa jest prosta. Nie pomoze wtedy< przelozona i szef osobny.

      Kompleksy to straszna rzecz. Medycyna to wprawdzie gownokierunek ale chyba gorzej jednak skonczyc pielegniarstwo i cierpiec na kompleks nie bycia lekarzem. Kurcze, jak to niektorym sie widzenie swiata plytkie zrobilo.

      Pielegniarki te zakompleksione maja zawsze TEN SAM problem. Kompleks nie bycia lekarzem. Coz - trzeba bylo skonczyc medycyne. To latwe studia i malo ambitne, ale - trzeba bylo. Zycie to takze sztuka dokonywania wyborow.

      Usuń
    7. tak, a co z kobietami-lekarkami, albo prawniczkami, sprzataczkami czy może kobietami-korpo? co z nimi jest nie tak mistrzu? ktore sa puszczalskie, a które nnie nadają się do swojej pracy?
      medycyne już skończyłam, czy było łatwo? nie zawsze. czy było warto? tak i nie. czy uważam, że jestem lepsza od reszty społeczeństwa? zdecydowanie nie. czy wśród znajomych spotkałam się z syndromem niedowartościowania spowodowanym nieukończeniem medycyny? nigdy.
      można żyć we własnym świecie :D
      swoje zadania i role w społeczeństwie mamy wszyscy, oceniać możemy tylko siebie, wymagać, też powinniśmy od siebie :D
      odnosić się do innych- Z SZACUNKIEM... jak bicie głową w mur :(
      napisze jeszcze raz, bo mam wrażenie, że medycyna pozbawia ludzi umiejętności czytania ze zrozumieniem:
      NIE INTERESUJE MNIE KTO ZROBIŁ SWOJE A KTO NIE, CZY PIELEGNIARKA JEST KOMPETENTAN A ANASTEZJOLOG POCZYTALNY, NIE JESTEŚMY ZWIERZETAMI, WYKAZUJMY LUDZKIE ODRUCHY, BĄDZMI KULTURALNI, ELOKWENTNI I OCZYTANI SKORO W OPINI SPOŁECZNEJ ZOSTALIŚMY UMIESZCZENI NA DOSYĆ WYSOKIM SZCZEBLU (czasami mam wrazenie, że niepotrzebnie), REPREZENTUJMY SOBĄ COŚ WIĘCEJ NIŻ WULGARNOŚĆ I CHAMSTWO, TO WBREW POZOROM NIE JEST WIELE, ALE W KSIĄŻKACH TEGO NIE PISZĄ

      Usuń
    8. to reprezentuj, ktoś Tobie zabrania? Nadymasz się nieco za bardzo.

      Medycyna skupia wlasnie socjopatow, ludzi przekonanych o swojej wyjatkowosci. Czesto to sa jednak tak zwani Fachidioten a czesto kanalie poslugujace sie frazesami.

      No i ? Mozemy lac wode o promiskuityzmie lekarek, korposzczurkow i tak dalej. Lejmy wode. Swiat nie bedzie z tego powodu lepszy.

      Po drugie uciekasz w ten sam sposob schematyzacji ktory ja uprawiam. Schematyzuje zakompleksione pielegniarki a Ty schematyzujesz medycyne. Medycyna to zwykle nudne studia i skonczy je nawet szympans, byle chodzil na zajecia. To nie rachunek calkowy, nie mechatronika, nie bryla sztywna. Intelekt w medycynie raczej przeszkadza niz pomaga.

      Reprezentuj co chcesz, ale nie uciekaj do interpretacji ad absurdum - bo przyganial kociol garnkowi a sam smoli.

      Nie mitologizuj . Dystrybuanta rozkladu normalnego mowi sama przez siebie.

      Usuń
    9. no i na zakończenie dodam, że tylko krowa nie zmienia swojego zachowania i poglądów, a te które dzisiaj przeczytałam były na poziomie 19-latka: wybujałe ego, zero pokory, nie wspominając o życiowej mądrości, która przychodzi z wiekiem i zachowanie nieadekwatne do człowieka, który skończył studia wyższe

      Usuń
    10. medicus dupicus: współczuje ludziom, ktorzy muszą Cie spotykać na swojej drodze, bo zachowujesz się jak wypalony lekarz i mężczyzna :(

      Usuń
    11. ale życzę Ci powodzenia i żeby było lepiej :) :D głowa do góry :D

      Usuń
    12. Ale mi jest z Twojego powodu tak jakoś wszystko jedno.
      Czy ja Ciebie pouczam albo ubliżam - infantylnie przedrzeźniając nickname?

      Dorosnij. Stac Ciebie tylko na jakies infantylne niedojrzale przekrecanie nickname i Ty uwazasz ze masz prawo pisac o dojrzalosci, zyciowej madrosci, pokorze i tak dalej. (sic!)

      To juz wole byc chamem prostakiem bez pokory niz miec Twoj poziom kultury, dojrzalosci i logiki. Nie widzisz tutaj sprzecznosci? Ja przynajmniej nie apeluje o kulture czyniac jakies infantylne wycieczki osobiste.

      No cozu - dowodzi to tylko mojej tezy ze medycyne dzis moze skonczyc kazdy.

      Usuń
    13. to prawda, moze każdy (kto się dostanie) :D ja przynajmniej zachowałam dystans do siebie :) i nie obrażaja mnie Twoja krytyka, ale poziom kultury osobistej, bo tylko jedną rzecz mamy wspólną i wstyd mi przez to :(

      Usuń
    14. Ale ja sie powtorze - Twoj poziom kultury osobistej nie jest krysztalowy, nasza Ty purystko moralistko. Jak nie potrafisz argumentowac i erudycja nie grzeszysz to jakas wycieczke osobista zrobisz, prymitywnie cos ad personam napiszesz...

      Coz - prostak i cham Ci mowi - zes cieniutka w polemice, miejmy nadzieje ze leczysz lepiej niz dyskutujesz bo jesli Twoj poziom leczenia jest taki jak logiki i erudycji to biedni pacjenci...

      Tak naprawde to bez ogrodek powiem - stawiasz sie wyzej a stac Ciebie tylko na dupicusa w dyskusji. Wstydz sie, to cienizna. Ale kazdy krawiec kraje jak mu materialu staje. Kundelek jak ugryzc nie moze ani obsikac to ujada...

      Pisalas cos o pokorze i doswiadczeniu zyciowym, jestes pewna ze tylko mi tego brakuje. A Tobie nie?

      Nie wiem, wiem jednak ze masz straszne braki w dystansie. Coz, medycyna wlasnie nie wyostrza percepcji, raczej narcyzm. Jestes pewna ze masz prawo oskarzac i wstydzic sie ? Bo wiesz, wstydze sie za Twoj brak logiki ale jako dupicus i prostak nie wiem czy mi wolno. Wstydze sie za Twoja mialkosc dyskusji ale nie wiem czy mi wolno.

      W koncu chcialbym tez miec prawo wstydzic sie za Twoje braki w logice, i tak dalej - na tej samej zasadzie na ktorej Ty wstydzisz sie mojego chamstwa i prostactwa.

      Podobno ten co jest bez winy moze pierwszy rzucic kamieniem,

      Oj wielmozna najdoskonalsza erudytko, ktora nigdy swego kulturalnego iumyslu zla mysla, zlym uczynkiem , uogolnieniem czy uproszczeniem nie skalala - czy pozwoli mi Pani miec prawo sie wstydzic Pani wad na rowni z wstydem co do mojego plytkiego prostactwa?

      Usuń
    15. hohohohohoh, ktoś musi mieć ostatnie zdanie, to musi być prawdziwy mężczyzna z krwi i kości xd :D
      kolego po fachu, musze kończyć, życie prywatne wzywa, ale bądź pewnien, że Twoje oskarżenia nie zostaną bez odzewu :)
      co do infantylnych nickname-ów - każdego śmieszą, nawet dorosłego, chyba, że jest sztywniakiem :D
      kultura-bądzmy szczerzy, udowodniłeś na ci Cie stać
      infantylność-każdy dorasta gdy nastaje jego czas i nie ma w tym nic złego, wiec oskarzenia: "jesteś infantylna" są śmieszne
      pacjenci-dobrze się mają, dziękuje
      co tam jeszcze było....
      aaaa oskarżenia-zobacz co do tej pory pisałeś
      pozrawiam, miłej nocy

      Usuń
    16. Tez Pozdrawiam i zycze wiecej dystansu. Wiecej dystansu i mniej jakiegos napuszenia. Bo zrobie Tobie drinka na odprezenie - tylko mam z tym jeden problem - no bo wiesz kolezanko - slomke moge tylko wyciagnac sobie z butow... no niby tinea pedis nie mam, ale tak do dam nie wypada...

      No nic , dobrymi checiami jest pieklo wybrukowane. Chlop ze wsi moze wyjsc zawsze ale wies z chlopa nigdy. Mialem wprawdzie zloty rog, ale nie ostal mi sie po nim nawet sznur...

      P.S. Smiesza ale spodziewalem sie kasliwej inteligentnej riposty, tak szczerze to piszac mi o chamstwie i prostactwie zawiodlas.

      Oczekiwalem jakiejs riposty na poziomie - takiej zeby mi poszlo w piety - zeby slomki sie do nich przykleily po tym jak hyperhidrosis by wystapila.

      Zawiodlas moje nadzieje, naprawde ...spodziewalem sie komentarza zwalajacego z noig. Dupicus rozczarowal latwizna. Mialkoscia intelektualna.

      Ale chyba to moja wina - z kim przystajesz takim sie stajesz.

      Stawiasz sie wyzej, piszesz o dojrzalosci, dystzansie, kulturze -a odbijasz pileczke.

      Ziew, nudne to. Zero w tym intelektualnej zlosliwosci i wigoru. Ja perswereruje monotonnioe, ale po Tobie spodziewalem sie wiecej. Niesmak pozostaje, bo widzisz, znizylas sie do poziomu dupicusa i pokonal Cie doswiadczeniem.

      Usuń
    17. a jednak dalej piszes, co to o Tobie świadczy??? :D

      Usuń
    18. że jesteś typem, który koniecznie musi mieć ostatnie zdanie i nie lubi pielęgniarek, ale mamdo Cb jedno pytanie:
      Określiłeś pielęgniarke z posta jako "zakompleksiona, głupia pigulara". Znałeś chociaż te kobiete?
      ps. zabrakło Ci przecinka, dbajmy o nie, niech nie zginą :)

      Usuń
    19. o moich uprzedzeniach. Pamietaj jednak - jedem was seine.

      Dobranoc.
      Grammar Nazi . ;)

      Usuń
    20. spuść troche z tonu, bo współczuje ludziom, którzy muszą z Tobą współpracować, żegnam

      Usuń
  5. gorąco polecam czytanie ze zrozumieniem :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Akurat byłem zajęty wczoraj, więc nie miałem czasu brać udziału w dyskusji. Widzę jednak, że poradzili sobie niektórzy beze mnie :D

    Z góry przepraszam, że nie zapewniłem kisielu, aby się w nim bić :D

    Już po pierwszym Gallu Anonimie widać jakieś kompleksy, doszukiwanie się drugiego dna czy czego tam jeszcze. Wyskakiwanie z elokwencją , kulturą, dobrym wychowaniem jest wybitnie nie na miejscu, jeśli się ktoś taki nawet nie potrafi pod własnymi słowami podpisać. Zwłaszcza jak ktoś twierdzi, że chce coś sobą reprezentować.

    Nie mam zamiaru brać udziału w tej słownej przepychance, ale trudno się nie zgodzić, ze wiele pielęgniarek ma kompleksy, bo nie są lekarkami. Za to te które tych kompleksów nie mają stanowią bardzo ważną cześć zespołu na którym zawsze można polegać - szkoda, że to gatunek na wymarciu.

    Przychylę się do ostatniego komentarza: Polecam czytanie ze zrozumieniem. Bardzo gorąco polecam.
    Więcej dystansu do świata.

    OdpowiedzUsuń
  7. I to pisze ktos, kto ortopedow okresla mianem ortopedałow I nie podpisuje sie pod tym własnym imieniem I nazwiskiem - to jest dopiero nia na miejscu xd
    Nidgy nie odnioslam sie do kompetencji pielegniarek, bo mnie to po prostu nie obchodzi, dlatego polecilam CZYTANIE ZE ZROZUMIENIEM do czego dalej goraco zachecam �� Razace jest natomiast jak sie o nich pisze, moze wlasnie dlatego sa niedowartosciowane, bo zle sie he traktuje, szczegolnie przez mlodych lekarzy, ktorzy uwazaja, ze konczac medycyne pozjadali wszystkie rozumy, a czesto sami niewiele soba reprezentuja, szacunek natomiast pokazuja tylko tym postawiomym wyzej od siebie ��
    Wiekszosc wpisow na tym blogu to udowadnia.
    Gratuluje tez kolegow, ktorzy "poradzili sobie bez Ciebie" okreslajac pielegniarke jako "zakompleksiona, głupia pigulara"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Próbujesz być bardziej świętsza od papieża, bo nie zrozumiałaś tego co napisałem? Nie interesują mnie Twoje kompleksy i niedowartościowanie. Nie wiem czy zauważyłaś (znaczy czy przeczytałaś ze zrozumieniem) ale stałaś się tutaj pośmiewiskiem.
      Gwoli ścisłości to ja swój każdy post i komentarz mam podpisany.

      Usuń
  8. myśle, teź że swoim komentarzem trafiłam w samo sedno skoro wywołał takie oburzenie wśród rządzących szpitalem :D
    nie ocenia się też ludzi po jednym komentarzu, już wspominałam, że tym wykształconym po prostu nie przystoi
    żegnam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. " moja pielęgniarka", co w tym złego? Ktoś tu bardzo potrzebuję maści na ból dupy.
    Pozdrawiam
    To pisałam ja Anna W.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak ktoś ma pusto w głowie, to go może już tylko dupa boleć z zazdrości.

      Usuń
    2. Ano to w tym złego, że ktoś przez brak dystansu do świata i nieumiejętność czytania ze zrozumieniem próbuje leczyć swoje ubogie ego.
      Może takie osoby nie powinny tutaj wchodzić, bo nie są na to psychicznie gotowe. Tym bardziej że trzeba jakiś poziom reprezentować.

      xD

      Usuń
  10. a ktoś inny tabletki suplementującej inteligencje

    OdpowiedzUsuń
  11. Tobie pomogły? Na zdrowie!
    Anna W.

    OdpowiedzUsuń
  12. drodzy państwo, zagalopowaliście się i to bardzo. Bez pielęgniarki drodzy lekarze,nie "doktorzy", nie dalibyście sobie rady, wszyscy właśnie od nich uczycie się zawodu, kiedy przychodzicie po studiach naładowani jakąś teorią, z którą nie wiecie co zrobić. Bardzo szybko jednak rosną wam piórka, nie wiadomo właściwie dlaczego- wszyscy skończyliście studia- zamiast się wspierać i sobie pomagać-pogardzacie.Pielęgniarka niedawno uratowała pacjenta, bo po wielokrotnych próbach intubacji, kiedy koledze puszczały nerwy ona "świeżą ręką" go zaintubowała. Może zbyt mało wiecie o tym co wiedzą i potrafią pielęgniarki, a może wiedzieć nie chcecie. A autor tego bloga-no cóż wielkim specjalistą to chyba jeszcze nie jest ale ego ma wielkie-zbyt wielkie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaczęło się od ciepłego zwrotu 'moja pielęgniarka', a tu widzę ludziom żal tyłek ściska i mi z moim ego wyskakują. To z powodu swoich kompleksów?
      A z tą nauką zawodu od pielęgniarek to się uśmiałem. Skoro pielęgniarki są takie mądre (a nie wszystkie są jednak po studiach) to czemu jak jest problem to biegną każdą rzeczą do lekarza?

      Usuń
    2. bo to lekarz bierze za to pieniądze i odpowiada głową, nie pielęgniarka, dlaczego miałaby podkładać swoją?--- dla jakiegoś pośledniego lekarzyny? niech on się gimnastykuje.Jak lekarz jest w porządku to delikatnie i inteligentnie podpowie, pomoże, żeby było jak najlepiej; jeśli nie...niech się martwi sam... z różnym skutniem, wiemy to oboje. Zawsze mówiłam mojemu bratu ktory później skończył medycynę, żeby dobrze żył z pielęgniarkami i je szanował bo nieraz wyciągną go z opresji...i odwrotnie, potrafią swoją wiedzę wykorzystać i lekarza pogrążyć.
      Trochę szacunku i pokory... ale widzę że to jeszcze daleko daleko przed tobą. Szybko zapominasz...

      Usuń
    3. A co ten komentarz ma na celu? Bo jakoś nie widzę związku.

      Usuń
  13. medicus helveticus wydaje ci się że jesteś dowcipny-nie jesteś. Zrównujesz pielęgniarki z błotem? Powiedz coś o lekarzach w tym tonie- np że anestezjolog przez lata namolnie molestował każdą kobietę, ciągnął do łóżka, aż dwie się porozumiały i zagroziły że mu wytoczą sprawę. Nie tak dawno się ożenił ale powiedział że żona jest mu potrzebna żeby na stare lata miał mu kto tyłek podcierać- niezła perspektywa dla pani anestezjolog.Nie jest to odosobniona sprawa i panowie trochę samokrytyki. "Gdyby wszyscy skończyli medycynę lekarze zdechli by z głodu i bezradności"- tak mawiał mój ojciec architekt.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A teraz zapraszamy na informacje sportowe :D

      Usuń
    2. coz, moze molestowal moze nie molestowal

      z moich przygod - pielegniarka anestezjologiczna nr 1 w Niemczech po pol roku pracy - moja cipka mnie swedzi, a lubie tez glebokie intubacje fiberoskopowe - moze bys cos z tym zrobil ?- odpowiedzialem - jak swedzi to umyj a potem na psychiatrie. Mina bezcenna

      Pielegniarka anestezjologiczna nr 2 - mowi jakies pol roku temu - wiesz, jestem szpitalna szmata - spalam z arabami, murzynami, chinczykami - ale barbarzyncy ze wschodu to probowala moja babcia jak w 1945 roku ruscy przyszli...

      odpowiedzialem - naja, interresant, aber langsam langweilig...

      o czym to niby swiadczy?

      Bardzo szanuje pielegniarki takie pod 50 lat bo one wiedza po co ten zawod wykonuja.

      Natomiast moj ex szef - ktory nota bene nazywal mnie polskim psem - mowil - ze pielegniarka to taka kobieta, co nie umie ani gotowac, ani nie jest dobra wq lozku - tylko ma wielkie ego.

      Mowli to z szowinizmem strasznym - ale po tym co widac - w kazdej szykanie jest troche racji.

      Usuń
  14. Bardzo szanowałam i nadal staram się szanować pracę pań pielęgniarek, fizjoterapeutów, diagnostów i techników. Staram się abyśmy tworzyli zespół taki z prawdziwego zdarzenia bo zwykle panie pielęgniarki wiedzą więcej o postępach i problemach pacjentów- częściej przy nich są niż lekarz.
    Jednak będąc ostatnio w szpitalu ze strony pacjenta... Mimo że rozumiem, że nie jestem pępkiem świata- pominę to milczeniem bo słowa stałyby się niecenzuralne- nie dziwne, że skargi się sypią.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To na pewno wina złych lekarzy!!

      xD

      Usuń
    2. ale przeciez ci lekarze to w spisku sa i tylko czyhaja na biedne pielegniarki, by je mobbowac i psychicznie deprecjonowac.

      no bo tylko to maja do roboty na dyzurach za 50000pln/jeden

      aaa, przepraszam ,jeszcze molestuja pielegniarki seksualnie.

      Usuń
  15. O masz, nie mam popcornu ...
    A.W.

    OdpowiedzUsuń
  16. NIE żal mi lekarzy, na których pacjenci, pielęgniarki i reszta współpracowników nie zostawiają suchej nitki, zasłużyliście sobie nato swoja ignorancją, przedmiotowym traktowaniem pacjentów i ludzi wokół, jakbyście byli pępkami świata...a nie jesteście. JESTEŚCIE PO TO BY SŁUŻYĆ LUDZIOM W ICH CHOROBIE, NIEDOLI....a co robicie??????? odpowiedzcie sobie sami, nie na forum- MY TO WIEMY.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to dobre. Nie przypominam sobie aby lekarz bym służącym. Mam swoje obowiązki i mam je wykonywać. Na tym polega moja praca za którą otrzymuję wynagrodzenie.
      Jakbym chciał być służącym to bym został pokojówką xD

      Usuń
    2. POMYLIŁEŚ STUDIA, trzeba było zostać prezesem dobrze prosperującej firmy nie lekarzem, który ma pomóc ludziom w chorobie, wspomóc psychicznie, potrzymac za rękę.... a , przepraszam, ty nie wiesz w ogóle o czym mówię, panie lekarzu.

      Usuń
    3. Uśmiałem się. Lekarz zawód jak każdy inny. A że pod względem kontaktu z ludźmi specyficzny to druga sprawa. Nie widzę nic złego w tym, żeby dobrze zarabiać za wykonanie tego co do mnie należy.

      Usuń
    4. Coz - jak kiedys mialem psa to mi sluzyl. Aportowal. Napisz w ktorym szpitalu pracujesz - wysle tam pacjentow do obslugi,

      Usuń
  17. IM MŁODSI LEKARZE TYM GORZEJ, wstyd dla naszego środowiska

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I właśnie dlatego środowisko lekarzy nie jest solidarne. Bo ci starsi mentalnie żyją w poprzedniej epoce.

      Usuń
    2. trochę pokory, jeszcze niewiele wiesz.
      Miłego życia, ono zweryfikuje cię do cna

      Usuń
    3. O jak cudownie że tu jesteś i możesz mnie uświadomić. Co za niepojęte szczęście.

      A teraz skoro uprzejmości mamy za sobą i jesteś tu, aby się dowartościować to możesz zacząć opowiadać o swoim problemie jak życie cię skrzywdziło.

      Zanim wyjedziesz do mnie z tekstami o pokorze to zastanów się nad sobą. Wiem, że to może być trudne dla takiej osoby jak Ty, co pozjadała wszystkie rozumy, ale spróbuj chociaż.

      Usuń
    4. pokora to jakas onomatopeja jest. Slowo klucz. Gdzie sie kończą argumenty to ma byc pokora. To jak w erystyce na forach - przegrywa ten co porowna do nazizmu..

      Usuń
    5. Pokora to świetny temat zastępczy jak brak argumentów i kompetencji.

      Usuń
  18. nie wierzysz w te molestowania, dogadywania, seksistowskie zachowania- widocznie zbyt krótko pracujesz, znaczy że niewiele wiesz a zachowujesz sie jakbys wszystkie rozumy pozjadał. Przeczytaj post wyżej, doktorku( lekarzu!)
    Wstyd mi za was

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakie molestowania, dogadywania ... co to ma do rzeczy?? masz problem z czytaniem ze zrozumieniem?

      Usuń
    2. no zawsze najbardziej molestowane sa te pasztety co im sie robic nie chce. Wydasz polecenie sluzbnowe- prosze przygotowac 200mg propofolu to poleci ze skarga zes chcial seksualnie wykorzystac, normalka.

      Usuń
    3. Już samo to że musi do pracy przyjść jest formą molestowania. Najwięcej mają do powiedzenia, a najmniej do zrobienia.

      Usuń
    4. Smiej sie smiej ale jezeli chodzi o moelstowanie to na zachodzie jest toi najpowazniejszy z zarzutow. Nikogo nie bedzie obchodzilo czy kogos zabijesz niekompetencja ale rzekome molestowanie to niczym krytyka JP2 w Polsce.

      Z definicji kazdy wlasciciel penisa jest co najmniej podejrzany,

      Usuń
    5. Widać polskie pielęgniarki bywają w tej kwestii niedowartościowane :]

      Usuń
  19. medicus.... łżesz w swoich postach jak pies, nie ma w nich spójności, więc zmyślasz od początku do końca, jakiś niedowartościowany jesteś chyba.... żenua

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oj, chyba nikt nie chcial molestowac stad ta zawisc, nieprawdaz?

      Usuń
  20. Jak tak czytam to wszystko, to zaluje, ze zaczelam ta gównoburze, bo autor bloga i jego medicus dupicus pokazali na co ich stac, przerosniete ego, zero pokory i szacunku do kobiet. A tak naprawde to co moze wiedziec jakis glupi rezydencik??? :D żal mi was teraz xd

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widać szczytem Twoich osiągnięć jest prowadzenie dyskusji na poziomie gówna. Skoro jednak nie posiadasz żadnych argumentów to czemu się odzywasz? Bo te bajki o pokorze i Twoim niskim ego są dobre dla nieudaczników.

      Usuń
  21. i nie powtarzaj się już, że jesteś wielkim lekażem i żal mi dupe ściska, bo ja też nim jestem i nic mi nie ściska :D wrecz przeciwnie, szkoda mi Cie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdzie nie mówiłem, że jestem "wielkim lekażem" - gratuluję znajomości ortografii. Na pieczątce też masz napisane "lekaż" ?
      Ja swoją wartość znam i w przeciwieństwie do Ciebie nie muszę nikogo obrażać, aby się lepiej poczuć.

      Usuń
    2. Ale obrażasz cały czas, skoro nie po to, żeby się lepiej poczuc to po co?

      Usuń
  22. a i jeszcze jedno: zachowujecie się bardzo po polsku, tak jak na was przystało.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz na myśli siebie?

      Usuń
    2. czytanie ze zrozumieniem...

      Usuń
    3. To w takim razie nie pisz tu więcej. Rozumiesz?

      Usuń