Na zadane pytanie w mojej Familiadzie odpowiedzi udzieliło 123 ankietowanych. Każdy uczestnik zabawy miał do wyboru jedną z czterech możliwości. Popatrzmy na tablicę jak rozłożyły się głosy:
O czym chciałbyś/chciałbyś, abym pisał na moim blogu na moim blogu??
- pisz tak jak piszesz do tej pory, podoba mi się - 62 osoby (50%)
- pisz więcej o uczelni, szpitalu, medycynie - 48 osoby (39%)
- pisz więcej o życiu pozamedycznym - 6 osób (4%)
- eee weź daj sobie spokój z pisaniem - 7 osób (5%)
Większość czytelników wydaje się być zadowolona z tego co może tutaj przeczytać. Ale jak widać jest też spore grono osób, które chcą abym był bardziej monotematyczny i trzymał się tematu przewodniego. W sumie to liczyłem, że większość ankietowanych zaznaczy drugą lub trzecią odpowiedź, bo by mnie to bardziej ukierunkowało w kreowaniu bloga, a tak sam nie wiem co do końca zrobić :]
Od jakiegoś czasu było trochę mniej medycznie, ale było to spowodowane głównie tym, że nie mam już zajęć klinicznych to i życie uczelniano-szpitalne w obecnej chwili mnie tak nie dotyczy. Do tego wątku zapewne wrócę na stażu, bo wtedy będzie o czym opowiadać.
Za parę tygodni będę już po studiach i planuję w związku z tym podsumować ten okres i powymądrzać się jako już były student. Pierwsze lata studiów były równie interesujące jak te ostatnie i wiele się wtedy działo toteż naskrobię coś w tym temacie (to tak dla potomności będzie:P).
Co do pisania o życiu prywatnym to często zastawiałem się, czy aby nie będzie to zbyt nudne. Bo co kogo może interesować, że codziennie jeżdżę na rowerze (bo jeżdżę i uwielbiam się w ten sposób odstresować). Ale widać, że jest nieliczna grupka osób co chciałaby wiedzieć co robię w tzw. międzyczasie - z kim, gdzie, ja, po co i dlaczego. Będą wakacje niebawem, to i ten aspekt życia postaram się tu rozwinąć - nie obiecuję jednak regularności pisania ze względu na prawdopodobnie zmniejszony dostęp do internetu.
Poza tym nie lubię pisać w jednej notce o kilku rzeczach, wole się skupić na jednej czy dwóch. Dziennie też piszę jedną notkę, nie więcej, żeby każdy wierny czytelnik zdążył się z nią zapoznać zanim popełnię coś nowego.
Poza tym nie lubię pisać w jednej notce o kilku rzeczach, wole się skupić na jednej czy dwóch. Dziennie też piszę jedną notkę, nie więcej, żeby każdy wierny czytelnik zdążył się z nią zapoznać zanim popełnię coś nowego.
Od razu powiem, że osobom co zaznaczyły ostatnią odpowiedź nie zrobię tej przyjemności i nie przestanę pisać (taa, jestem wredny!) - jak ktoś nie chce mnie czytać to nie musi wcale tutaj wchodzić :P
Dobra, tyle nabazgrałem, a nic sensownego z tego nie wynika... beznadziejna jest ta notka ... psychiatria ora mi umysł, albo te resztki co z niego zostały :]
Dobra, tyle nabazgrałem, a nic sensownego z tego nie wynika... beznadziejna jest ta notka ... psychiatria ora mi umysł, albo te resztki co z niego zostały :]
