Przed przystąpieniem do czytania skonsultuj się ze swoim psychiatrą lub bioenergoterapeutą.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą śródoperacyjnie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą śródoperacyjnie. Pokaż wszystkie posty

sobota, 9 listopada 2024

Przedszkole

Znieczulam na okulistyce.

Oko jest całkiem spoko, bo jest poza głównym blokiem operacyjnym, a to oznacza że nikt niepotrzebnie mi się po sali nie kręci, nikt mnie nie tyka, nikt mi dupy pierdołami nie zawraca, nie daje dobrych rad. Siedzimy sobie w ciemności, każdy robi to co potrafi najlepiej, czyli ja spisuję ciśnienia. Na sudoku było jeszcze za wcześnie.

niedziela, 3 września 2023

Sobotni dyżur

Sobotni dyżur na występach gościnnych zaczął się od pacjenta na sali neurochirurgicznej. Właściwie to przyszedłem na gotowe, bo kiedy ja wszedłem na blok operacyjny to operator zaczął grzebać już pacjentowi w głowie. Mi zostało spisywanie ciśnień. Do czytania też nic pod ręką za bardzo nie miałem. Czasu miałem aż nadto, więc przy okazji sprawdziłem w systemie co ciekawego zabiegowcy planują na dzisiaj. Ortopedia dwa zabiegi (to już było wiadome w piątek, że się nie wyrobią), położnictwo jeden i na deser urologia.

poniedziałek, 17 lipca 2023

Występy gościnne

Od jakiegoś czasu jeżdżę na występy gościnne do konkurencji. Koleżanka mnie namówiła. Oczywiście ku niezadowoleniu mojego szefa z pierwotnego miejsca pracy, bo musiałem zredukować część etatu. Szef oczywiście robi wojnę podjazdową (nawet w to zaangażował kilka osób) i próbuje mi ten pomysł wybić z głowy. Ze trzy razy wylądowałem już na dywaniku. A im bardziej mi mówi, że długo tak nie pociągnę, to tym bardziej wiem że obrałem dobrą drogę. I za każdym razem pyta kiedy będzie ten dzień, że przyjdę prosić o zwiększenie wymiaru pracy. Powiedziałem mu jakie mam warunki powrotu na moje 3/4 etatu - kasa się musi zgadzać, a dyrektor nie chce nią sypnąć. Cóż... nie to nie.

poniedziałek, 13 marca 2023

Negocjacje

Wiele osób mi mówi, że mam zacięcie dydaktyczne. Lubię coś tam młodym osobom wytłumaczyć, jednak uważam, że na dłuższą metę do pracy nauczyciela się nie nadaję. Ostatnio trochę tłumy się robią na salach operacyjnych i młodzi muszą się nieco nagimnastykować, aby dobre miejsce zająć.

sobota, 4 lutego 2023

Stażysta

Mamy na anestezji trzech stażystów. Jednego chłopca od listopada i dwie dziewczynki od stycznia (w tym jedna z Malezji, która stara się o uznanie kwalifikacji czy jakoś tak, bo podobno już dwa lata pracowała na bloku w azjatyckich warunkach).

 

piątek, 23 września 2022

Politrauma

Przejąłem od młodego kolegi telefon dyżurnego. Posłałem go nawet do domu pół godziny wcześniej, bo w poradni obrobiliśmy wszystkich pacjentów - zarówno tych planowych jak i nieplanowych. Myślę sobie, skoro dobry uczynek spełniłem to w nagrodę dyżur będę mieć spokojny. Aczkolwiek na bloku robota trwała i wiedziałem, że za chwilę muszę się tam pojawić i młodzież do domu posłać. Tym marzeniem o spokoju żyłem przez kolejne 5 minut kiedy zadzwonił telefon, a na ekranie wyświetlał się napis Politrauma. Hmm... ktoś na bloku nie pójdzie szybko do domu, chyba że szef to ogarnie.

sobota, 14 maja 2022

Piątek trzynastego

Przyszedłem do pracy tak po 10. W sumie było już bliżej 11. Zadzwoniłem do koordynatora z zapytaniem jak wygląda sytuacja na froncie operacyjnym. Zwykle jak zaczyna się dyżur to ląduje się na premedykacjach. Ja zostałem oddelegowany na okulistykę.

piątek, 15 października 2021

Małe krwawienie

Kończyłem znieczulać na neurochirurgii i już było słychać, że chirurgia ogólna szykuje jakieś małe krwawienie. Z nadzieją pomyślałem, że może jak długo będę wybudzał to chirurgia brzuszna przypadnie komuś innemu. Cóż... ja szczęścia w życiu nie mam, wiem to od dawna i tej nocy też miałem go nie mieć.

niedziela, 4 lipca 2021

O 22 idę spać

Hmm... dawno mnie coś tutaj nie było, ale zarobiony ostatnio byłem. I to najmniej pracą, bo to byłoby niezdrowe.

Jednak czasem do roboty trzeba pójść. Nawet dyżur wezmę w sobotę, bo to całkiem finansowo lukratywne rozwiązanie.

Po śniadaniu (a do 8:40 nie było żadnego telefonu co jest rzadkością) wzięliśmy się za robotę. Ja zażyczyłem sobie to co spadło z ortopedii w nocy. Dwóch młodych pacjentów przy których wiedziałem, że się nie narobię. Dopiero koło 19 przesunięto mnie na chirurgię ogólną. Młoda pacjentka zjadła sobie wczoraj dwie baterie, które gdzieś jej ponoć dziurę w brzuchu zrobiły.

piątek, 24 kwietnia 2020

Trzy zabiegi

Odebrałem dyżurny telefon. Ledwo go do kieszeni wsadziłem, a już rozległ się dzwonek. Kto telefonuje? No jakżeby mogło być inaczej - ortopedia. Dla odmiany oddział II a nie IV, który to ma w zwyczaju nękać mnie swoimi błahymi problemami określanych przez nich często mianem katastrofy.

niedziela, 5 kwietnia 2020

Priorytety w życiu

Wszedłem do naszego śniadaniowego pokoju o 8:15. Wszyscy już siedzieli przy zastawionym stole.
Szef dyżuru: Rafał przyniosłeś wędlinę?
Ja: Tak.
Szef dyżuru: No to wyciągaj, nie będę jadł tylko kanapek z serem.
Ja: No już, moment. Byłem na sali budzeń na przekazaniu dyżuru.
Szef dyżuru: Najpierw śniadanie, potem praca i dyżur. Trzeba mieć w życiu priorytety.

środa, 10 kwietnia 2019

Specjalista mikrochirurgii

Jest u nas jeden ortopeda, z greckimi korzeniami, co uchodzi za specjalistę mikrochirurgii. Ogólnie fajnie się z nim współpracuje, pogadać można, pożartować. Zwykle robi koło siebie dużo hałasu i czasem trochę pajacuje używając wstawek anglojęzycznych (najczęściej są to 'hi!!' oraz 'yes yes yes'). Jedynie te jego mikrochirurgiczne występy w środku nocy i kilkukrotne "kończę za pół godziny" w ciągu jednej operacji doprowadza czasami do kur nerwicy.

poniedziałek, 4 lutego 2019

Dwie ręce

Dostał mi się dzisiaj na własny użytek stażysta. Po sobotnim dyżurze miałem ambiwalentne podejście do pracy i w sam raz przydał młody chłopaczek, a bardziej jego dwie ręce, którymi mogłem wykonywać czynności służbowe. Młody się cieszył, bo mógł sobie powentylować i pozakładać maski krtaniowe, a ja mogłem wszystkim i wszystkimi swobodnie dyrygować bez brudzenia rąk. Chociaż regionalki akurat sam zakładałem.

niedziela, 3 lutego 2019

Luźny dyżur

Jednym z powodów, że mam ochotę wstać i iść na weekendowy dyżur jest to, że w pracy mamy wspólnie śniadanie, a później także obiad. Każdy przynosi odpowiednią ilość tego co się zdeklarował przynieść i mniej więcej do godziny 9 (względnie 9:30) nie odbieramy telefonów i nie zaczynamy żadnej pracy (chyba, że poprzednia ekipa dyżurowa zostawi nam coś na stole operacyjnym). Inny powód jest też taki, że kolejny weekend będzie dłuższy, bo sobotni dyżur dostaje się w pakiecie z dyżurem w nadchodzący czwartek, więc w ciągu tygodnia można miec już odhaczoną standardową ilość dyżurów w miesiącu.

sobota, 12 stycznia 2019

Nie chwal dnia...

Nie chwal dnia przed zachodem... a nocy przed wschodem...

Już od kilku miesięcy mam taką passę, że po przejęciu dyżurnego telefonu do godziny 20 raczej sobie nie poleżę. Wczoraj nie mogło być inaczej, bo do 17 siedziałem jeszcze na sali operacyjnej. Później faktycznie zrobiłem sobie godzinną drzemkę, kiedy inni w najlepsze pracowali.

środa, 24 października 2018

Neurochirurgia

Znieczulałem gościnnie na neurochirurgii. Gościnnie, bo od paru miesięcy mam przydział na ortopedię i urazówkę. Mogę sobie do woli ćwiczyć znieczulenia regionalne.
Inny powód tej gościnności był taki, że planista dyżurów niechcący mi wpisał urlop na dzisiaj, a ja takowego nie zamierzałem brać. Po tym, kiedy sprawę wyjaśniłem (tutaj łatwiej jest przyjść do pracy niż brać urlop) na orto było za dużo anestezjologów i mnie na neuro przesunięto. Fortunnie się złożyło, że miałem pomoc w postaci nowej koleżanki co miałem ją wprowadzić w tajniki pracy, po jej dwuletniej nieobecności.

środa, 13 czerwca 2018

Nalot

Szefowa postanowiła dzisiaj zrobić nalot na blok operacyjny. Tak koło koło godziny 9 wparowała na moją salę operacyjną, kiedy to zajmowałem się (poza planowym znieczuleniem do planowego zabiegu) także samokształceniem. Szczęściem w tym nieszczęściu było to, że dziś po drugiej strony barykady był profesor z którym mi bardzo dobrze się współpracuje. Pewnie dlatego mam rzadko okazję mieć go na zaszmaciu. Dodam tylko, że to niebywałe, bo to ortopeda.

środa, 6 grudnia 2017

Te momenty

Znieczulałem Szymonowi pacjentkę do żylaków. Pacjentka stabilnie śpi, atmosfera wesoła, prowadzimy sobie luźną dyskusję o pierdołach, a ja co jakiś czas zaglądam w pole operacyjne.

piątek, 14 lipca 2017

Stażysta

Przyszedł do nas stażysta na staż. W ramach obowiązków dostał się on głównie mi do pilnowania. Nie wiem z czego wynika ten przywilej. Może z tego, że już w zeszłym tygodniu pilnowałem pana Czesława i dra Kowalskiego, aby nie porobili głupot, więc tym razem otoczę ojcowską opieką młodszego kolegę. Swoją drogą to w zeszłym tygodniu postawiono mnie dwukrotnie w sytuacji: poradzisz sobie, przecież jesteś już prawie specjalistą. No prawie jestem. Prawie. Okres urlopowy bardzo się udziela i wychodzą braki personelu.

czwartek, 27 kwietnia 2017

Fantastycznie

Ordynator ortopedałów przechwala się, że jego syn zaczął specjalizację z anestezjologii. Stwierdziłem, że jeżeli jego syn jest tak samo bystry jak ojciec to współczuje pacjentom.