Przed przystąpieniem do czytania skonsultuj się ze swoim psychiatrą lub bioenergoterapeutą.

niedziela, 6 marca 2022

Wywiad

Miałem kiedyś przyjemność współpracować z portalem Będąc Młodym Lekarzem.

Tym razem pojawiam się tam w nowej roli. Pani Bernardetta Kosztulska przeprowadziła ze mną wywiad odnośnie mojej książki, m. in. o tym jak powstawała.

Pierwsza część jest dostępna pod linkiem WYWIAD


 

wtorek, 22 lutego 2022

"Narkoza"

Wiele razy pisałem na blogu o przeczytanych książkach. Dziś też będzie o literaturze, tylko że tym razem to ja będę czekać na relację, co Czytelnicy myślą  o najnowszej pozycji na rynku. Ja jako autor mogę nie być obiektywny. Kilka lat mojej pisarskiej pracy w końcu uwieńczone wydawniczym sukcesem!

Rafał Artymicz - Narkoza


Artur Korczyński, anestezjolog, po kilku latach powraca do Wrocławia. Rozpoczyna pracę w szpitalu wojskowym – tym samym, w którym pracuje jego były partner. Korczyński chce przyjrzeć się bliżej procederowi handlu organami i namierzyć jego inicjatora, ale nie jest to jedyny powód, dla którego zdecydował się na przeprowadzkę. Zamierza również skonfrontować się ze swoją przeszłością i znaleźć antidotum na tlące się w nim uczucie. Dzięki pomocy przyjaciół na nowo próbuje budować swoje życie w miejscu, które kiedyś było obietnicą szczęścia. Ale zanim po nie sięgnie, będzie musiał stanąć twarzą w twarz z prawdą o sobie i wyplątać się z sieci bolesnych wspomnień…

 

Moją pierwszą ksiażkę można zamawiać bezpośrednio poprzez stronę Wydawnictwa Novae Res, a także na innych stronach w księgarniach internetowych:

zaczytani.pl

lubimyczytac.pl

smakliter.pl

taniaksiazka.info.pl

ksiegarnia.pwn.pl

thepolishbookstore.com

legimi.pl

niedziela, 23 stycznia 2022

Wolne łóżko

Szaleństwo dyżurowe trwa. Oficjalnie nasz pseudooddział intensywnej terapii miał być już zamknięty, ale jakoś nam wypychanie pacjentów na inne oddziały średnio idzie. Za to przyjmowanie nowych idzie całkiem sprawnie.

niedziela, 16 stycznia 2022

Psychiatra

Z serii dyżurowych historii to znowu miałem dyżur na pseudointesywnej terapii (podobno od przyszłego tygodnia ma ten twór być zlikwidowany, bo korona odpuszcza). I znowu jeden z telefonów, które nosiłem w kieszeniach był telefon od zespołu reanimacyjnego.
 

niedziela, 19 grudnia 2021

Intesywna szachownica

Pierwsze trzy fale pandemii przeżyliśmy bez większych problemów. Co prawda przy trzeciej pojawiły się jakieś niedogodności, ale w sumie wszystko działało tak jakby korony nie było. Przy czwartej już się tak nie dało, choć dość długo się opieraliśmy i zaklinaliśmy rzeczywistość, że nie jest tak źle.

piątek, 15 października 2021

Małe krwawienie

Kończyłem znieczulać na neurochirurgii i już było słychać, że chirurgia ogólna szykuje jakieś małe krwawienie. Z nadzieją pomyślałem, że może jak długo będę wybudzał to chirurgia brzuszna przypadnie komuś innemu. Cóż... ja szczęścia w życiu nie mam, wiem to od dawna i tej nocy też miałem go nie mieć.

niedziela, 10 października 2021

2 czy 14?

Przyszedłem rano do pracy. W sobotę. Wygwizdało mnie po drodze, bo zimno. W przebieralni oświadczyłem szefowi dyżuru, że jestem pełen energii, aby pracować aż do drugiej.

niedziela, 4 lipca 2021

O 22 idę spać

Hmm... dawno mnie coś tutaj nie było, ale zarobiony ostatnio byłem. I to najmniej pracą, bo to byłoby niezdrowe.

Jednak czasem do roboty trzeba pójść. Nawet dyżur wezmę w sobotę, bo to całkiem finansowo lukratywne rozwiązanie.

Po śniadaniu (a do 8:40 nie było żadnego telefonu co jest rzadkością) wzięliśmy się za robotę. Ja zażyczyłem sobie to co spadło z ortopedii w nocy. Dwóch młodych pacjentów przy których wiedziałem, że się nie narobię. Dopiero koło 19 przesunięto mnie na chirurgię ogólną. Młoda pacjentka zjadła sobie wczoraj dwie baterie, które gdzieś jej ponoć dziurę w brzuchu zrobiły.

piątek, 16 października 2020

Dzień Anestezjologa, czyli plusy i minusy

Dziś jest Dzień Anestezjologa, więc idealna okazja aby powiedzieć dlaczego anestezja jest fajniejsza niż inne specki.
 

poniedziałek, 14 września 2020

Niedzielny relaks

Niedzielny odpoczynek rozpoczął się od dyżurowego śniadanka o 8 rano. Łamiąc wszelkie covidowe zalecenia dystansu, zjedliśmy w 10 osób w niewielkim pomieszczeniu pierwszy posiłek.

poniedziałek, 31 sierpnia 2020

niedziela, 16 sierpnia 2020

Można też...

4 rano (a może to już była nawet 5, bo jasno się robiło) to świetna okazja, aby kogoś fajnego poznać. Nawet w McDonaldzie jedząc cheeseburgera - dobre jedzenie, tanio, niekoniecznie zdrowo, nie trzeba czekać na stolik :D

Można też się pochwalić PINem nieznajomemu przy bankomacie (to nie ja byłem tą blondynką).

niedziela, 19 lipca 2020

Dyżurowa sobota

Sobotni dyżur zaczął się jak zawsze od śniadania. Zabiegowe oddziały już sobie nazbierały w nocy kandydatów na stół, ale trzeba mieć w życiu priorytety. Do 9 anestezjologów nie ma. Później też wolimy, aby nikt nam głowy pierdołami nie zawracał. A przyznam, że wczoraj naprawdę niektórych fantazja poniosła. Hitem była jakaś dermatolożka, która zadzwoniła i poprosiła o konsultację przeciwbólową, aby pacjenta ustawić na ibuprofenie.

piątek, 24 kwietnia 2020

Trzy zabiegi

Odebrałem dyżurny telefon. Ledwo go do kieszeni wsadziłem, a już rozległ się dzwonek. Kto telefonuje? No jakżeby mogło być inaczej - ortopedia. Dla odmiany oddział II a nie IV, który to ma w zwyczaju nękać mnie swoimi błahymi problemami określanych przez nich często mianem katastrofy.

niedziela, 5 kwietnia 2020

Priorytety w życiu

Wszedłem do naszego śniadaniowego pokoju o 8:15. Wszyscy już siedzieli przy zastawionym stole.
Szef dyżuru: Rafał przyniosłeś wędlinę?
Ja: Tak.
Szef dyżuru: No to wyciągaj, nie będę jadł tylko kanapek z serem.
Ja: No już, moment. Byłem na sali budzeń na przekazaniu dyżuru.
Szef dyżuru: Najpierw śniadanie, potem praca i dyżur. Trzeba mieć w życiu priorytety.

poniedziałek, 16 marca 2020

#zostańwdomu


Jeśli ten obrazek nie przekonuje, aby siedzieć na dupie w domu, to już nie ma w narodzie nadziei.

środa, 16 października 2019

Dzień anestezjologa

Nawet nie wiedziałem, że dziś mam swoje zawodowe święto. Nikt żadnego ciasta ani tortu do pracy nie przyniósł. Wina też nie .

czwartek, 4 lipca 2019

Stetoskop

Przekazuję dyżur koledze i tak się nam zeszło w rozmowie na absurdy z jakimi zabiegowcy do nas dzwonią. Nie ważne co z pacjentem się dzieje, ale jeśli gdzieś on użyje stwierdzenia, że go coś tam boli to od razu łapią za telefon i dzwonią do anestezjologów.