Instrumentariuszki to taki szczególny rodzaj pielęgniarek. To instrumentariuszka podaje narzędzia operującym. Zazwyczaj są dwie - jedna czysta, druga brudna.
Nie polubiłem instrumentariuszek w szpitalu klinicznym. Były zarozumiałe, przemądrzałe i chciały wszystkimi rządzić. W moim szpitalu zaczynałem zmieniać o nich zdanie. Panie były miłe, uprzejme, można było pożartować, nie robiły problemów że ktoś się myje na czwartego i trzeba kolejny fartuch i rękawiczki dać. Pani Elżbieta zawsze była przez nas witana: dzień dobry siostro Elżbieto i odpowiadała: witajcie bracia lekarze. W takiej koleżeńskiej atmosferze, aż chciało się pracować.