Poszedłem sobie na ortopedię obejrzeć pacjenta, który do dużej operacji jest szykowany, a przez to ma całkiem spore szanse, że ortopedzi pomogą mu się pożegnać z tym światem.
Przed przystąpieniem do czytania skonsultuj się ze swoim psychiatrą lub bioenergoterapeutą.
środa, 5 października 2016
poniedziałek, 3 października 2016
Oblewanie specjalizacji
Zadzwoniła do mnie Koleżanka co była kiedyś moją opiekunką na praktykach wakacyjnych - ta od zdjęcia Rickiego Martina bez koszulki. Stwierdziła, że musi w końcu oblać zrobioną speckę i ja się wydaję najodpowiedniejszą osobą ku temu, bo pamięta jak ja zawsze po weekendzie byłem 'chętny' do pracy. Akurat byłem w trakcie czytania książki z akcją toczącą się w Berlinie, więc wpadłem na pomysł, aby pojechać tam na weekend.
sobota, 24 września 2016
Manifestacja
W Warszawie odbyła się manifestacja zawodów medycznych, że jest im źle i chcą, aby było im lepiej. Miałem jechać, transparent nieść, już nawet trasę zaplanowałem, znajomych odwiedzać przy okazji chciałem, u rodziny nocować, ale koleżanka postanowiła zrobić urodziny, a to był jedyny weekend, który nam wspólnie pasował. Każdy normalny człowiek by postąpił tak samo na moim miejscu. Urodziny są jednak priorytetem. Chociaż gdyby to był koncert Rickiego Martina to bym wybrał koncert - oczywiście w aucie przez całą drogę piłowałem jego dwie płyty. Ale wtedy koleżance bym kupił też bilet w ramach prezentu. Na manifestację nie było sensu jej zabierać, bo z medycyną nie ma nic wspólnego. Wynudziłaby się tylko i nigdy więcej by mnie na żadną imprezę nie zaprosiła. Poza tym do niej miałem bliżej niż do Warszawy. Ograniczyłem się do tego, że życzyłem manifestującym powodzenia - to i tak dużo z mojej strony.
środa, 21 września 2016
Rozmowa bez sensu
Rzecz się dzieje na jednej z sal operacyjnych. Według planu obywa się naprawa złamanego przedramienia. Dzwoni telefon anestezjologiczny. Osobiście odebrałem.
wtorek, 20 września 2016
Podobało się
Znieczulałem dzisiaj laryngologię. Mieliśmy poślizg czasowy przez naczelnego ortopedała, którego mój szef opieprzył - a mi się też lekko dostało rykoszetem.
piątek, 16 września 2016
Piątkowy melanż
Od dwóch dni żyję na melanżu. W środę impreza u Irlandczyka, wczoraj u mnie, a dzisiaj w sumie się już zaczęła. Wstałem rano, błogi i zadowolony z życia, bo czym miałby się człowiek w moim wieku martwić. Włączyłem sobie Rickiego Martina do śniadania, a później jeszcze razem pojechaliśmy do pracy. Szczęśliwość ze mnie, aż biła. Odliczanie do weekendu już rozpocząłem. Spotkałem na parkingu pana Czesława, który stwierdził, że dzisiaj będzie mieć dużo pracy. Przez noc trochę plan operacyjny się zapełnił.
wtorek, 13 września 2016
Służbowy obiad
Mało pracy dziś na bloku miałem, to udało mi się na obiad wybrać do szpitalnego bufetu. Jakieś takie pielgrzymki młodych osób po szpitalu się spacerowały i dopiero po chwili do mnie doszło, że wakacje to okres praktyk. Nawet jedna praktykantka jest na bloku, ale chyba tylko do końca tygodnia.
poniedziałek, 12 września 2016
"Drop it on me"
W szpitalu rozniosła się wieść, że na urlop się wybrałem. Oczywiście jest to wersja oficjalna, bo wiadomo, że urlopy są dla ludzi co pracują. Ja jestem anestezjologiem in spe hobbistycznie, aby sobie dorobić. To czym się będę zajmować w życiu dorosłym to jeszcze jest pod dużym znakiem zapytania.
wtorek, 30 sierpnia 2016
Ojoj
Kończymy jakiś tam zabieg (chyba na ginekologii). Ja powoli zaczynam wybudzać pacjenta. Trochę ciśnienie mu spadło, więc obróciłem go do góry nogami. Krysia spojrzała na monitor i pozwoliła sobie na ocenę zaistniałego zdarzenia:
poniedziałek, 29 sierpnia 2016
niedziela, 28 sierpnia 2016
czwartek, 25 sierpnia 2016
Skargi
Od dwóch dni na raporcie pojawia się temat skarg na pana Czesława. Pan Czesław jeszcze dobrze u nas miejsca nie zagrzał, a już poznaje uroki pracy z naszą chirurgiczną supergwiazdą.
wtorek, 23 sierpnia 2016
Sezon urlopowy
Z okazji wakacji mam urlop. Właściwie to ordynator ma urlop, co w praktyce oznacza ciszę i spokój w pracy - nie licząc awantur z chirurgami.
środa, 17 sierpnia 2016
Prywatna kawa
Operacja w składzie Szymon (który wrócił niedawno z urlopu) z Moniką. Ja po drugiej stronie bezproblemowo stwarzam im warunki do usuwania esisy. Panuje miła atmosfera. Nikt nie przeklina, nic nie krwawi, nic mi na monitorach nie pika. Taka operacyjna sielanka.
piątek, 12 sierpnia 2016
Wzięła i umarła
Już pewnie większość słyszała, że zmarło się na kolejnym (pod rząd) dyżurze pani anestezjolog mającej 44 lata. Jak przeczytałem nagłówek artykułu to wzruszyłem ramionami i stwierdziłem, że ot też mi wielka sensacja. Trzeba się przygotowywać na taki scenariusz, bo wielu lekarzy właśnie w ten sposób pcha się do trumny. Żadna nowość.
środa, 10 sierpnia 2016
Trzy operacje
Z powodu braku personelu oddelegowano mnie na blok operacyjny. Z tej okazji mogłem znieczulić dzisiaj aż trzech pacjentów do trzech różnych zabiegów. Istne szaleństwo.
wtorek, 2 sierpnia 2016
Premedykacja
Pan Czesław został dzisiaj wprowadzony w kolejne obowiązki. Mnie właściwie w ten zaszczyt wkopano. Krzysiek zadzwonił do mnie, że musi z pracy się urwać, a pan Czesio został posłany na chirurgię, aby spremedykować pana do hemikolektomii na jutro. Hmm.. to już wyższy stopień wtajemniczenia. I czy ja nie mógłbym tam pójść mu pokazać gdzie co sprawdzać, wpisywać i oglądać. Z racji tego, że nie miałem planów na kolejne półtorej godziny uznałem, że mogę podjąć to wyzwanie. Niby błahostka.
poniedziałek, 1 sierpnia 2016
Poniedziałek
Ordynatorowi się coś myliło, że ja od przyszłego tygodnia jestem na urlopie. Wyprowadziłem go z tego błędu, że nie od przyszłego tygodnia, ale od przyszłego miesiąca. Jak już tak zeszliśmy na ten temat to zapytałem o jeden wolny poniedziałek, który by mi życie ułatwił gdybym nie musiał wtedy pracować.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

