Przed przystąpieniem do czytania skonsultuj się ze swoim psychiatrą lub bioenergoterapeutą.

poniedziałek, 8 stycznia 2018

Stażysta

Szef przysłał do mnie stażystę co gości u nas już drugi tydzień, gdyż ostatnimi czasy to głównie ja param się dydaktyką. Akurat miałem pacjenta do laparoskopii to młody narybek dostał szansę, aby zaintubować.

Ja: Pacjent nie oddycha. 
Ze strony stażysty brak jakiejkolwiek reakcji.
Ja: Pacjent już nie oddycha. Musisz go wentylować ręcznie.
W oczach stażysty pojawiło się zaskoczenie. Biedaczek myślał, że go ma już intubować, kiedy nawet nie minęła minuta od podania atrakurium
Ja: To, że pacjent nie oddycha nie znaczy, ze trzeba go już od razu intubować. 
Stażysta: Ahaaa.
Ja: Wiesz, tak się jakoś przyjęło, że człowiek aby żyć powinien prowadzić wymianę gazową - samodzielnie lub trzeba mu pomóc.
Stażysta: Łatwo ci mówić, kiedy ty robisz to codziennie.
Ja: Ja to na studiach już wiedziałem, że człowiek musi oddychać. Nie wiem czego ty się uczyłeś, że tego nie wiesz.
Pielęgniarka anestezjologiczna: Ja bym nie chciała trafić do lekarza, który tego by nie wiedział.
Ja: Spokojnie, on zostanie chirurgiem albo ortopedą. Zwłaszcza ci ostatni uważają, że nie muszą takich trywialnych rzeczy wiedzieć i są zwolnieni z myślenia.

Przy kolejnym zabiegu młody się nieco zrehabilitował. Już wiedział, że pacjenta można wentylować.


Jeszcze 14 dni pracy.

15 komentarzy:

  1. A zeby na miejscu ? Czy punkt podparcia na gornych siekaczach?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczęśliwie na miejscu :)

      Usuń
    2. Tak swoja droga to niekoniecznie zrobil wszystko zle. Jesli pacjent byl wentylowany wcyzesniej 100% O2 przez 5 minut, a zakladam ze dales mu do roboty kogos z ASA I. Mallampati 1 to przeciez dluga preoksygenacja daje spokojnie i 5 minut pelnego luziku, a Triacrium spokojnie miedzy 3 do 5 minut dziala. Moze chlopaczek naczytal sie o Rapid Sequence Induction i byl zestresowany?

      Usuń
    3. Pacjentów ASA I czy II to ja widuje ostatnimi czasy tylko jak idę ich przed operacją obejrzeć - na stole mi się tacy sporadycznie trafiają.
      A chłopaczek się o niczym nie naczytał, tylko się okazał ignorantem.

      Usuń
  2. Hm, nie ma to jak niewymuszone bycie dupkiem w stosunku do młodszych/niższych hierarchią.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że wszyscy mi mówią, że mam dobry charakter :)

      Usuń
    2. Charakter charakterem, ale po wuja robić sobie opinię przemądrzałego ciula, kiedy wystarczy taktyka "smile and wave"?

      Ja wychodzę z założenia, że młody ma pełne prawo czegoś nie wiedzieć, nawet jeśli dla mnie jest to trywialne, wiec zwykle wszystko na spokojnie tłumaczę, a w ramach zbierania dobrej karmy bywam skłonny powtórzyć wszystko jeszcze raz, woooolnooo i WYRAŹNIE.
      Wyzłośliwiam się dopiero przy trzecim podejściu.

      Usuń
    3. Do bycia wujem to miałem jeszcze daleko. My byliśmy dla niego bardzo mili, tym bardziej że personel pielęgniarki jaki miałem do dyspozycji potrafi szpilę dokręcić.

      Usuń
  3. Lubi Pan dydaktykę czy woli Pan jak żaden student czy stażysta nie kręci się po bloku/oddziale?
    Pzdr.
    e.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam nic przeciwko studentom czy stażystom pod warunkiem, że nie są ignorantami.

      Usuń
  4. Widzisz, ja wiem że pacjent musi oddychć, a zazwyczaj nie wentyluję - młody, zdrowy, dobra preoksygenacja (plus jeden oddech sprawdzający CZY da się wentylować) = brak potrzeby wentylowania. Może chłopak miał okazję podpatrywać wcześniej innych którzy nie wentylują? U mnie w pracy: pół na pół.

    A już zupełnie na marginesie, stażystom daję intubować pacjentów bezzębnych i wręcz odradzam wentylowanie jeśli zabieg na nadbrzuszu - bo nieumiejętna wentylacja to napompowany żołądek (i konieczność wkładania sondy żeby odbarczyć powietrze), a rozdęty żołądek utrudnia operatorom laparoskopię...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdyby mój szef wyznawał taką zasadę, to wtedy by nikogo nie przysyłał.

      Usuń
  5. Mam do Pana pytanie - czy żeby zostać anestezjologiem, trzeba na studiach być kujonem? Czy wszyscy anestezjolodzy byli piątkowym studentami, czy też studia a tok specjalizacji idą dość rozbieżnie od siebie i najbardziej liczy się wynik LEKu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najbardziej się liczy to czy trafi się do fajnego szpitala, gdzie ludzie wykażą się chęcią przekazywania wiedzy.

      Usuń
  6. Hahaha a ja akurat od wczoraj staż na OIT XD Ale na IT, nie na bloku, więc nikogo nie wentylowałam na razie ;p

    OdpowiedzUsuń