Przed przystąpieniem do czytania skonsultuj się ze swoim psychiatrą lub bioenergoterapeutą.

piątek, 31 października 2014

Moc sprawcza

Gdyby moja moc sprawcza miała większy zasięg rażenia to byłbym całkiem zadowolony. Mam kilka życzeń i pragnień do spełnienia w trybie natychmiastowym. Kilka też sobie zostawiam na później, bo przecież nie można mieć wszystkiego jednocześnie.

czwartek, 30 października 2014

Taki sobie czwartek

Miał być dziś ciężki dzień, a wyszło zdecydowanie lepiej. Z samego rana, czyli kiera ósmej przyszedłem na blok. A dyżurce zamiast suchych, wczorajszych biszkoptów zastałem wielką imprezę. Zapytowywyję się z jakiej to okazji tyle pyszności i czy to dla wszystkich czy tylko dla wybranych. Smakołyki były dla wszystkich, gdyż jeden z kolegów świętował narodziny swojego dziedzica i radością z innymi chciał się podzielić (pępkowe nie bardzo mógł zorganizować w czwartek rano). To korzystając z okazji zajadałem się nimi w ramach śniadania:

środa, 29 października 2014

Akcja ekstubacja - intubacja

Znowu mi dzisiaj pielęgniarka podała rurkę o złym rozmiarze. Na szczęście zorientowałem się stosunkowo szybko, bo wyczułem, że to co wsadziłem właśnie w krtań jakieś takie cienkie mi się wydaje.

To co robimy?? Akcja ekstubacja - intubacja??
A co będziemy sobie żałować?? Dawaj drugą rurkę :D

wtorek, 28 października 2014

Studio Photoshop

Znieczuliłem pacjentkę do mastektomii i nieco wpadłem w monotonię. Spisuję te ciśnienia, co prawda wysokie nie były, ale przynajmniej stabilne. Poza tym nic się nie dzieje. Myślę o niebieskich migdałach. Ku mojemu zaskoczeniu szef przerwał moje bujanie w obłokach. Dostałem zadanie, że mam pojechać z pacjentem z intensywnej terapii na tomograf klatki piersiowej. Hmm... znowu wycieczka do Studia Photoshop, a ja ledwo co ochłonąłem po zeszłotygodniowej akcji.

poniedziałek, 27 października 2014

Kongres

Siedziałem w dyżurce na bloku operacyjnym i popijałem sobie w najlepsze zieloną herbatę, gdyż podobno zdrowa jest. Do tego jeszcze przegryzałem ciasteczko piernikowe - trzeba cukier uzupełniać między zabiegami. Przyszła pielęgniarka oddziałowa instrumentariuszek i patrzy ze zdziwieniem na mnie. Zauważając jej konsternację, pytam się o co chodzi:

niedziela, 26 października 2014

Fanpejdż

Tak w ramach niedzielnej rozrywki założyłem fanpejdża na facebooku - jeszcze tylko z jego administracyjną obsługą muszę się jakoś uporać :P

sobota, 25 października 2014

Jesienne porządki

Na kaca najlepsza jest praca.

Dyżuru dziś nie mam, ale jest co robić. Wczoraj była taka mała uroczystość. Z tego powodu jest nieco bałagan w mieszkaniu. W kuchni nadal stoi kilka pustych butelek po Aperolu i Proseco, ale Bacadi jest nadal pełne i nietknięte. A ja od (późnego) rana mam mdłości - chyba to wczorajsze znieczulenie mi nie wyszło tak jak powinno :P A może to po  moich zapiekankach, albo po krewetkach, bo chyba nie po marcepanie w czekoladzie.

piątek, 24 października 2014

Efekty uboczne

Z rana samego zadzwonili chirurdzy, że plan na dziś się nieco zmienić może, bo pacjentka nie chce się dać znieczulić, jeśli nie będzie wiedziała kto ją uśpi. Żąda ponownej rozmowy z anestezjologiem. Już, teraz, natychmiast. Ordynator zdziwiony, bo znieczulana była już dwa razy, więc to dla niej nic nowego. Dostałem polecenie zbadania sprawy i zdania relacji.

środa, 22 października 2014

Reanimacja w rentgenie

Ordynator przyszedł do mnie do sali operacyjnej. Kazał natychmiast biec do rentgena, bo pacjentka się tam zatrzymała, reanimować trzeba i jakiś anestezjolog by się przydał. Ale sam?? Nie, jakiś lekarz z SORu tam jest. Fajnie, SOR jest za ścianą radiologii, ale to ja mam biec piętro niżej na drugi koniec szpitala. To lecę... bosh... czemu ta radiologia jest tak daleko??

wtorek, 21 października 2014

7.0 vs 7.5

Jakoś tak dzisiaj wszystko mi z rąk leciało. A roboty dużo dziś było, więc musiałem dość konkretnie obowiązki swe wykonywać (ostrzegałem wczoraj Dawida, że zrzucę coś z planu, bo za dużo wymyślili i nie zdążą). Dzisiaj akurat z Anią pracowałem, a z nią to różnie bywa. Jak coś jej nie pasuje to potrafi konkretnie dogadać komu trzeba. Choć trzeba przyznać, że ze mną trzyma sztamę.

niedziela, 19 października 2014

Księgarnia

Dać mi worek pełen kasy i wpuścić mnie do księgarni. Mógłbym tam siedzieć godzinami i wybierać książki, a później dniami i nocami je czytać. Nawet w niewielkiej księgarni jest w czym wybierać. Fajnych powieści kryminalnych, detektywistycznych czy przygodowych nie brakuje na półkach.

wtorek, 14 października 2014

Czekoladki

Stażystka przyniosła czekoladki w ramach podziękowania za bardzo miłą atmosferę na stażu i chęć edukacji. Trochę zaskoczony byłem, bo jakoś jej dużo wiedzy nie przekazałem (czasem coś porobić dałem), a spisywanie ciśnień do protokołu to zbyt kształcące nie jest. Anestezjologiem zostać jednak nie chce. Woli zająć się neurologią.

piątek, 10 października 2014

Szybki wyrostek

Dopadł mnie Janek na korytarzu i prosi, żebym mu zrobił znieczulenie do wyrostka. Na ostro. Ja chętny za bardzo nie byłem, gdyż za godzinę planowałem opuścić miejsce pracy. Janek mnie przekonuje, że to będzie szybka akcja i w godzinę się na pewno wyrobią, bo nie oczekują żadnych niespodzianek, pacjent młody bez obciążeń.

środa, 8 października 2014

Drenaż opłucnej

Siedzę z rana samego na sali operacyjnej. Myślę o niebieskich migdałach. W ten na salę przychodzi dr Julita z książkami i mi je daje:

wtorek, 7 października 2014

Tylko spokój może nas uratować

Świadczyłem swoje narkotyczne usługi chirurgom ogólnym. W zależności od tego kto operuje, to może być miło albo może być niemiło. Od rana wydzwaniali, że chcą wcześniej zacząć nić zwykle, bo mają dużo w planie do operacji. No to przyszedłem na blok kwadrans wcześniej. W sumie nie wiem po co, bo jak się okazało i tak się spóźnili. Nie obyło się oczywiście bez stosownego komentarza z mojej strony, że czekam jak na okazję, a mógłbym robić coś bardziej pożytecznego.

czwartek, 2 października 2014

Kawałek rękawiczki

Uwielbiam sytuacje jak sobie chirurdzy zszywają pacjenta i nagle zaczynają czegoś szukać, a pielęgniarka wchodzi pod stół. Wczoraj zgubił im się jeden seton, a dziś szukaliśmy kawałka rękawiczki. Prawie tak jak królewicz szukający Kopciuszka, bo ma pantofelka. Oczywiście dodatkowe 15 minut znieczulenia to dla pacjenta sama przyjemność.